- abcimpotencja.pl
- Wszystkie artykuły
- Czy rozmiar ma znaczenie?
Czy rozmiar ma znaczenie?
Rozmiar penisa jest jedną z najdelikatniejszych męskich spraw. Wielu z nich odczuwa kompleksy związane z rozmiarem swojego członka. Współczesna kultura lansuje model "ogromnego członka", podczas gdy według starożytnych Greków mały penis postrzegany był jako zgrabny, filigranowy, natomiast duży – jako komiczny i groteskowy.
Rozmiar penisa
Długość męskiego członka w stanie wzwodu wynosi przeciętnie 15 cm. W spoczynku jego długość jest o połowę albo i więcej mniejsza. Długość kobiecej pochwy to ok. 8–9 cm. Długość penisa wynosząca ok. 13 cm jest zatem w pełni wystarczająca do odbycia stosunku. Najbardziej wrażliwy obszar narządów płciowych u kobiety obejmuje srom, łechtaczkę oraz pierwsze 10 cm pochwy mierzone od strony zewnętrznej. Ponadto u kobiet bogato unerwiona, a zarazem bardziej wrażliwa jest duża część zewnętrznej powierzchni ciała. Penisy większości mężczyzn przekraczają długość 10 cm, a więc posiadają wystarczającą długość do efektywnego stymulowania partnerki. Z powyższych informacji wynika, że mężczyźni wcale nie potrzebują wielkiego penisa.
Czy zbyt duży penis może mieć wpływ mieć negatywny wpływ na stosunek seksualny?
W czasie zbliżenia mięśniowe ściany pochwy „dostosowują” się do rozmiaru penisa i dzięki temu partnerzy mogą uzyskać rozkosz. Zbyt długi penis, np. powyżej 20 cm, może uderzać w narządy znajdujące się w miednicy mniejszej kobiety, np. jajnik, jelita, przeważnie sprawiając ból. Odczuwanie bólu w czasie stosunku przez kobietę może zniechęcać ją do kolejnych prób współżycia, a nagłe i gwałtowne wejście członka do pochwy może uszkodzić jej sklepienie i wywołać krwotok.
Obecne spojrzenie kulturowe na rozmiar penisa
W dzisiejszych czasach panuje przekonanie, że jedynie duży, ogromny penis jest atrybutem męskości i siły. Mężczyźni myślą, że jeśli inny ma większego penisa, to ma większe szanse na zapłodnienie, zdobycie lepszej partnerki. Myśl owa ma swoje źródło w USA. W kraju tym powstają niezliczone ilości substancji, żeli, leków rzekomo powiększających penisa. Ale jeśli mężczyźni (a czasami, ale rzadko kobiety) już tak bardzo chcą mieć większego penisa, czy jego rozmiar ma znaczenie?
Jak kobiety postrzegają rozmiar męskiego członka?
Według badań przeprowadzonych w USA na ponad 52 tys. osób – zarówno kobiet, jak i mężczyzn – tylko 55% mężczyzn jest zadowolonych z rozmiaru swojego penisa, natomiast aż 85% kobiet uważało, że penis ich partnerów jest zadowalający, a tylko 6% stwierdziło, że partner ma mniejszego niż średnia penisa. Według badań opublikowanych w BMC Women’s Health kobiety, jeśli mogłyby zmieniać penisa, to wolałyby, aby był szerszy niż dłuższy.
Według innego badania opublikowanego w magazynie „Psychology today”, przeprowadzonego na grupie 1500 pacjentów (2/3 osób stanowiły kobiety), większość kobiet nie przykładała, w przeciwieństwie do mężczyzn, większej wagi do rozmiaru penisa. Generalnie także według tego badania kobiety przywiązują większą uwagę do obwodu/grubości niż do długości penisa. Większość kobiet woli grubszego penisa, gdyż wtedy doznają one więcej wrażeń w czasie stosunku seksualnego. Wydaje się, że grubszy penis drażni miejsca bardziej erogenne znajdujące się w pochwie.
Podsumowując, należy stwierdzić, że rozmiar większości męskich penisów mieści się w szerokim zakresie 10–15 cm i wielkość ta jest w pełni wystarczająca do odbycia udanego stosunku. Rozmiar członka ma bardzo mały wpływ na orgazm osiągany przez kobietę (i chodzi tu głównie o grubość penisa). W czasie zbliżenia ważne są gra wstępna, pieszczoty i cała sztuka kochania, a nie sama wielkość penisa. Duży penis częściej powoduje problemy w czasie stosunku seksualnego, w postaci np. bólu wynikającego z drażnienia mechanicznego narządów znajdujących się w najbliższym sąsiedztwie pochwy lub nadmiernego rozciągania pochwy. Wtedy partnerzy muszą znaleźć pozycję, która będzie najmniej bolesna. Część mężczyzn przecenia rolę głębokiej penetracji pochwy w stymulacji kobiet, która ma prowadzić do osiągnięcia orgazmu, jednocześnie nie doceniając roli gry wstępnej. Pamiętaj, że dla kobiety i twojego związku częściej trudności sprawiają kompleksy mężczyzny, niepotrzebny strach, wyolbrzymianie problemu, które psują z reguły udane życie seksualne.






jako chłopak myślałem że rozmiar ma znaczenie, teraz wiem, że to nie o rozmiar chodzi. Dobrze by było, by takie rzetelne informacje podawano młodzieży na zajęciach o wychowaniu seksualnym. Wielu chłopców nie musiałoby przeżywać, że w przyszłości nie sprawdzą się jako kochankowie, czy też miałoby obawy, że ich przyrodzenie jest zbyt małe
Osoba mająca kompleksy z powodu zbyt małego penisa wymaga bardziej opieki psychologa lub psychiatry niż urologa i operacji powiększania penisa. Zgadzam się z przedmówcą.
To dziewczyny, które wyśmiewają faceta i mówią jemu "masz małego" nadają się do leczenia u psychiatry. Moje dziewczyny miały małe piersi, szerokie biodra, pryszcze na twarzy i ja im nigdy tego nie powiedziałem, bo nie chciałem ich zranić. One też były zakompleksione i ciągle mi się pytały "podobam ci się?", ja ciągle mówiłem "tak, jesteś piękna", a potem zdjęła m,i majtki i "masz małego" i po chwili "to jest nasze ostatnie spotkanie, ja już ciebie nie kocham, tak na prawdę nigdy cię nie kochałam, ja od jakiegoś czasu już mam innego, bardzo mi na nim zależy, nie musisz mnie odprowadzać do drzwi", wstała i poszła sobie. Ale zanim mi majtki zdjęła, to mi mówiła, że mnie kocha i że jestem "cudowny, wspaniały, kochany, przystojny" itd. Moje byłe dziewczyny już dawno mają mężów i małe dzieci.
Chcemy więcej :D
Proszę o uzupełnienie wpisu o informację jakie są średnio obwody penisa i jaki jest najmniejszy (obwód) akceptowalny przez większość kobiet.
Długość nie ma wielkiego znaczenia, ale grubość tak... :( a jak ktoś ma krótkiego i chudego, trudno chyba uznać, że to tylko problem psychologiczny. Gdy wchodzisz w pochwę i nic nie czujesz, to nie jest to przyjemne dla żadnej ze stron...
A ja mam w wieku 14 lat 21cm i ciągle rośnie i jestem bossem.
A ja jestem kawalerem, za 3 dni skończę 30 lat i w pełnym wzwodzie mam 12cm, w spoczynku mam 7 i do tej pory wszystkie mnie zostawiały z tego powodu i śmiały się ze mnie, mówiły mi nawet prosto w oczy "masz małego" i potem odchodziły ode mnie. Rozmiar ma znaczenie i nie ma się co oszukiwać. Dziwne, że facet, który ma np. 17-18 cm nie ma problemu z kobietami i w moim wieku już ma dziecko, a ktoś kto ma np. 30 lat i jest samotny, to potem się okazuje, że ma malutkiego peniska, albo jest wyjątkowo szpetny, albo biedny. Kobieta która mówi facetowi że rozmiar nie jest ważny, to na pewno on ma małego i ona nie chce go zranić, ale ona i tak prędzej czy później zn im zerwie, tylko wymyśli jakiś inny głupi powód, żeby tylko nie powiedzieć tego prawdziwego powodu, którym jest mały penis. Wszystkie dziewczyny, które mnie widzą gołego, śmieją się ze mnie. A mi ze strachu teraz już nawet stanąć nie chce przy dziewczynie, przy dziewczynie nie mam też orgazmu... mam tylko wtedy, kiedy sobie zrobię sam moją ręką, a przy dziewczynie, jak mi stanie jakimś cudem, to przy każdym ruchu wychodzi z niej, do tego jest wielki luz, ona nic nie czuje, ja też nie czuję, aż po kilku minutach opada mi i koniec seksu. A dziewczyna wtedy z głupią miną ze mną zrywa. I tak zawsze było.
Jestem skazany na samotność tylko dlatego, że mi penis nie urósł. I nie ma co takich jak ja pocieszać, że rozmiar nie jest ważny, bo każdy wie, że to nie prawda. Albo ktoś próbuje mnie pocieszać i mówi "nie liczy się długość, tylko grubość"... no to mnie pocieszył, bo mam cienkiego.
Niestety takie jest życie, że jak się odbiega od normy, to jest się samotnym i wyśmiewanym i ja już się z samotnością pogodziłem, nawet nie szukam dziewczyny, bo to nie ma sensu... i tak z chwilą zdjęcia mi majtek zerwie ze mną, tak jak wszystkie do tej pory. Albo wejdę w nią i będzie wielki luz.
Ja nie zasługuję na miłość, na kobietę, bo mi penis nie urósł, a mały penis całkowicie faceta dyskwalifikuje w oczach kobiet. niestety, ale penis w seksie jest najważniejszy. Ja już się pogodziłem z tym faktem i wszystkie kobiety ignoruję. Jestem nieszczęśliwy, ale co ja na to poradzę? Mam za małego i koniec. Nie ważne jakim jestem człowiekiem, co sobą prezentuję, bo jeżeli mam małego penisa, to wszystko inne schodzi na dalszy plan. Po co ta cała rozmowa? Penis ma znaczenie i koniec. Ja już nigdy się nie rozbiorę przy żadnej dziewczynie - NIGDY!!!! bo będę się wstydził. Jak ona się poczuje, jak zobaczy 7cm w spoczynku i cienkiego jak mały palec, albo 12cm w wzwodzie i też cienki? Przecież to jej będzie głupio.
Od 3 miesięcy leczę się u psychiatry na depresję, lęki, nerwice, biorę bardzo silne leki i na razie szczególnej poprawy nie widzę. Ale nawet jak mi się poprawi, to od tych leków penis mi nie urośnie i nadal będzie taki jaki jest teraz i poznam dziewczynę która znowu mnie wyśmieje i zerwie ze mną po zdjęciu mi majtek, albo znowu podczas seksu będzie wielki luz.... NIE!!!!! Już sobie daruję znajomości z dziewczynami. Niech idą do innego, większego, grubszego... Ja jestem skazany na samotność, bo mi penis nie urósł, a wiadomo jakie to jest ważne dla kobiet. Jeżeli nawet jakaś będzie mną zainteresowana, to powiem jej wprost "mam małego, daj sobie spokój" i nawet nie będę z nią gadał. Będę wszystkie dziewczyny odrzucał na samym "wstępie". Tylko po to, żeby znowu nie zobaczyć uśmiechu na jej ustach, głupiej miny i żeby nie usłyszeć "masz małego".
Niech jadą sobie do Afryki, tam będą szczęśliwe. A ja jakoś sobie sam to życie ułożę. Jestem bardzo nieszczęśliwy i będę do końca życia. Ale przecież nie będę sobie powiększał operacyjnie, żeby wreszcie jakaś łaskawie na mnie spojrzała. Skoro mężczyzna to tylko penis, no to wolę być sam, jak mam wiedzieć że kobieta jest ze mną tylko dlatego że daję jej orgazmy.
A swoją drogą... to jest przedmiotowe traktowanie faceta "masz małego, to jest nasze ostatnie spotkanie". To jest traktowanie jak rzecz. I gdzie tu miłość? Miłości nie ma. Jak nie dam kobiecie orgazmu, to mogę w ogóle o niej zapomnieć i nawet nie ma co do kobiet podchodzić.
Ja skończę albo sam na stare lata, albo nawet nie doczekam, bo wcześniej popełnię samobójstwo.
Taka moja przyszłość.
A dlaczego?
"bo mi penis nie urósł"
I dajcie sobie spokój z tym pocieszaniem, bo same pewnie byście zerwały z facetem jakbyście zobaczyły 7 i 12cm. Albo jakbyście go nie czuły, podczas seksu. Penis jest najważniejszy, tak na prawdę mężczyzna (dla kobiet) składa się z "penisa i reszty", a ta "reszta", to tylko miły dodatek do penisa.
Penis ma być duży, gruby i twardy, jak taki nie jest, to facet jest skazany na samotność.
Za 3 miesiące kończę 31 lat (26 styczeń 2011). Jestem pogodzony z samotnością i już nawet przestałem z domu wychodzi, jak nie ma takiej potrzeby, wychodzę tylko do sklepu, do pracy i na pocztę zapłacić rachunki, a tak to siedzę w domu i sąsiedzi nawet przez dwa tygodnie mnie nie widzą.
Spokojnie kolego:) tez mam małego:) hehe zaledwie 13cm:) a na spoczynku 5 :) więc nie martw się moje partnerki były zachwycone :) wiesz gdzie leży problem albo blokuje ci psychika i dlatego nie staje ci albo za dużo masturbacji używasz oglądają xxx więc daj na luzz 14 dni nie nic nie rób i poznaj laskę i do łózka i zobaczysz ze będzie ok ważne sa tez techniki:) jak to mówił jeden amerykański aktor lew z małym przyrodzeniem musi głośno ryczeć:) więc rycz :) a będzie ok:) powodzenie w seksualnych podbojach.... Pokombinuj i nie stresuj się jak dochodzi do stosunku bo blokujesz się i nawet gdybyś wiagre zażył to ci nie bedzie:) wiem co mowie sam miewam takie problemy:) :) przestań się masturbować bo po tym tez możesz mieć problemy:)
singiel1980rok
Masz rację, ja mam wzwodzie 10 cm(mam już 23 lata), i na samą myśl o bliskim kontakcie z kobietą się denerwuję. Ja na szczęście jestem na dodatek brzydki i biedny, to się nie cieszę powodzeniem. Tak czy siak już parę kobiet odepchnąłem od siebie, nie podając powodu, bo przecież gdyby się moje środowisko dowiedziało o moim problemie to byłbym skończony. Cóż tak jak facet na wózku nie będzie nigdy chodził, tak facet z małym nigdy nie będzie dobrym kochankiem.
PS: Podziwiam cię za odwagę, bo ja nie potrafiłbym zdjąć spodni przed kobietą.
singiel1980rok i Samootny7 nie macie racji. Każdy to czy ktoś jest dobrym kochankiem nie zależy od rozmiaru penisa !! Ja mam 28 lat i w zwodzie 14 cm, w swoim życiu spotkałem 12 dziewczyn z którymi połączyły mnie intymne sytuacje typu pieszczoty czy seks. Żadna z nich nie narzekała na wielkość mojego penisa a wręcz przeciwnie. Niektóre mówiły że jest duży i to nie po to żeby mi sprawić przyjemność. Sądzę że rzeczywiście tak myślały, po nocy spędzonej ze mną nie uciekały a raczej same szukały dalszych kontaktów. Teraz najważniejsze - spotkałem kiedyś kobietę 3 lata starszą, wylądowałem z nią w łóżku, zacząłem pieścić ją ustami, językiem i palcami do momentu aż przeżyła orgazm. Cała się trzęsła i powiedziała że do tej pory jeszcze nikt w żaden sposób nie potrafił jej doprowadzić do orgazmu, że taki facet który potrafi tak dogodzić kobiecie jak ja to skarb. Po chwili odpoczynku znowu zacząłem ją pieścić i doszła jeszcze dwa razy tamtej nocy chociaż poprzestaliśmy jedynie na seksie oralnym. Dlaczego skończyło się tylko na oralu? Bo chociaż z reguły mam duże potrzeby seksualne i prawie zawsze staje na wysokości zadania to akurat wtedy pech chciał że nie miałem erekcji. Zamiast się załamywać wykorzystałem swoje palce, język i wiedzę jak w ten sposób najlepiej dogodzić kobiecie. Więc jak widzicie można kobietę doprowadzić do stanu błogości nie penetrując jej własnym członkiem. Chcecie widzieć uśmiech i wdzięczność kobiet za to co im dacie? To przestańcie wreszcie się użalać i myśleć o sobie. W łóżku nie myślcie o własnej przyjemności o własnym członku tylko o niej. Dajcie tego czego potrzebuje - przyjemności. A jak tą przyjemność dacie to zależy od waszej fantazji. Nauczcie się masażu erotycznego, poszukajcie informacji o orgazmie za pomocą stymulacji punktu G i łechtaczki. Stańcie się mistrzami seksu oralnego !!! To naprawdę działa. To kobieta jest najważniejsza w stosunku, nie mężczyzna. To kobieta jest źródłem piękna i to ona powinna być zaspokojona najpierw. Większość kobiet potrzebuje czuć się bezpieczna, kochana, chce mieć ciekawe życie, chce czerpać przyjemność z seksu. Każda jest jednak inna. Każda ma inne priorytety w życiu. Dlatego szukajcie tej odpowiedniej. Każda ma też inną budowę fizyczną i może traficie na taką której wasz rozmiar będzie odpowiadał. Przez ostatni rok byłem singlem bo sprawy zawodowe okazały się ważniejsze niż życie osobiste i nie miałem czasu na randki ale od dwóch miesięcy jestem z dziewczyną o bardzo szczupłej delikatnej budowie ciała. Była dziewicą i przy naszym pierwszym współżyciu problemem okazało się to że jest zbyt ciasna. Nigdy wcześniej nie miałem problemu żeby wejść w kobietę a tu całe moje doświadczenie na nic się zdało. W końcu się udało wejść jednak ze stosunku i tak zrezygnowaliśmy z powodu jej bólu. Od tamtego czasu kochamy się regularnie jednak w dalszym ciągu trafienie w dziurkę wymaga uwagi bo jest tak mała i ciasna. Powtórzę jeszcze raz kobiety są różne jedna woli penetrację dużym członkiem inna woli czułego kochanka który językiem sprawi że świat zawiruje. Jedna dojdzie w 5 minut innej potrzeba na to godzinę. Więc do dzieła - przestać się żalić, zdusić w sobie słabeusza a odkryć w sobie silnego, zabawnego faceta z którym kobiety świetnie się bawią. Możecie co dzień umawiać się z inną i w końcu traficie na tą swoją. No chyba że wolicie się już poddać i spędzić życie samotnie bo tak łatwiej, to już wasz wybór. A jeżeli jeszcze jakaś wam powie że macie małego to połóżcie jej palec wskazujący na ustach żeby nic więcej nie mówiła, weźcie w ramiona rzućcie delikatnie na łóżko i powiedzcie coś żartobliwie, że zaraz zobaczy co ten mały potrafi. To wy macie prowadzić kobietę przez życie i wy macie kontrolować ten pierwszy raz. Dlatego na jej śmiech że masz małego nie reaguj zakłopotaniem tylko pokaż jej że znasz swoją wartość, że dla Ciebie rozmiar to nie problem bo i tak sprawisz że świat jej zawiruje. Do tego zwróć uwagę też na inne sfery nie tylko na seks. Zwróć uwagę na emocje swoje i kobiet i mów o tych emocjach. Interesuj się nią jako osobą. Daj sobie zadanie że umówisz się i doprowadzisz do intymnej sytuacji z 30 kobietami. Jeżeli z czterdziestą z rzędu się nie uda i ucieknie daj znać. Powodzenia
Darek82, masz rację, też nie raz miałem taki problem i od razu chciałem to naprawić przez miłość oralną. Czasem się udawało zapewnić kobiecie rozkosz czasem niestety nie. Ale mam inne pytanie do Ciebie i nie tylko. Mam przyrodzenie, gotowe do akcji:), o długości 17 cm i obwodzie ok 12cm, zawsze myślałem że może mogłoby być lepiej. Wiem też że to grubość jest ważniejsza od długości, bo i tak najwięcej miejsc które są czułe na rozkosz, znajdują się na ok 10ciu centymetrach głębokości w ciele kobiety. To od grubości zależy ile jesteś ich w stanie pobudzić. Nie mówię jednak że technika nie ma znaczenia. Nie nastawiam się również tylko i wyłącznie na penetrację penisem, ale staram się nigdy nie zapomnieć o grze wstępnej, to jest: usta, szyja, uszy -ale nie do przesady, piersi, plecy-u mojej partnerki okolice krzyża, no i oczywiście to co lubimy najbardziej:), czasem też pieszczę jej uda, stopy, różnie. Staram się być zmysłowy i podchodzić z uczuciem. Sprawić aby to ona czuła się najważniejsza w łóżku. Szerze, to najbardziej na jej przyjemności mi zależy. Ja mam 23 lata Ona 27. Bardziej doświadczona i miała wielu. Zawsze mi mówiła, że mój członek jest ok i jej taki pasuje, ale nie raz widziałem, że podczas, gdy jestem w niej, uciekała gdzieś wzrokiem. Irytowało mnie to, ale skupiałem się z powrotem na przyjemności. Przestała tak robić jak jej o tym powiedziałem. Zawsze mówi że jak ma orgazm to ma, a jak nie ma to nie ma, czyli że stara się mnie nie oszukiwać i że nigdy tego nie zrobiła, jak twierdzi. Mówi też że kocha. Nie ukrywam że mam też problem z długością stosunku. Nie trwa on za długo. Średnio 3-7 minut. Czasem tylko wejdę i klapa. Za zwyczaj na początku schodzę na dół, aby ją pobudzić, rozochocić. Jak mi mówi że nie długo dojdzie to każe mi przestać abym wszedł w nią bo chce tylko tak dochodzić. Jeszcze jej nie doprowadziłem do końca będąc z językiem i paluszkami na dole, zawsze chciała czuć jego. Pewnego razu jak używałem tylko paluszków to stwierdziłem jeden fakt, wkładając dwa palce mogłem zrobić jak w reklamie twixa, rozszerzyłem je i dopiero wtedy poczułem lepiej jej ścianki pochwy, to znacznie więcej niż moje 12 centymetrów. Oczywiście wtedy udało mi się ją doprowadzić stymulując jednocześnie kciukiem łechtaczkę. Mówiła że tez potrafię ją doprowadzić jak w niej jestem, ale straciłem pewność po akcie z palcami. Co mam o tym sądzić?
a ja mam 18 cm ..i w obwodzie ok 13 cm ..wiec nie narzekam ..ale gdybym miał wiekszego tez pewnie nie byłoby zle ..sa kobiety którym wystarcza taki jak mój ..ale sa i takie które szukaja wiekszego ...i dopiero takim zrobicie im dobrze .Wiekszosc kobiet nie chce nas urazic i mówi ze wszystko jest ok ,ze rozmiar nie jest wazny ..ostatnio słysze ze wazniejsze by był gruby a nie długi ..ale i tak mysla swoje ..mało która dorosła kobieta powie nam wprost MASZ MAŁEGO ..mozemy usłyszec to od nastolatek ..ale dorosła kobieta nam tego nie powie .. Miałem mozna powiedziec wiele partnerek i prawie kazda twierdziła ze jest fajny bo dosc duzy i gruby ... mysle wiec ze rozmiar jest wazny ..a Ci co twierdza ze jest inaczej poprostu sami siebie pocieszaja ..albo pocieszaja tak tych facetów ich własne kobiety ..swoja droga moze one nie maja tez swiadomosci jak moze byc z mezczyzna który ma wiekszego ... Są tez kobiety które maja mała pochwę ..jest ich bardzo mało ..ale są ..i takim faktycznie wystarcza 10 cm ..
Pozdrawiam
hej... przy następnym "masz małego" powiedz jej, że przecież "małe jest piękne" i że "może i mały ale wariat!" ;P
pozdro!
Darek82 świetny komentarz, gdybym przeczytał to 15 lat temu napewno inaczej podchodziłbym do tematu. Najbardziej podoba mi się to jak załatwiłeś sprawę kiedy twój penis odmówił współpracy(ja odrazu rezygnowałem i robiło się wiadomo jak :( ). Naprawdę jestem pod wrażeniem, napewno zastosuję przy najbliższej okazji niemocy ;) Napewno się nie załamię jak to bywało. BARDZO DZIĘKUJĘ CI ZA CAŁĄ TWOJĄ WYPOWIEDŹ.
Pozdrawiam. Krzysiek
acha zapomniałem dodać że mam tyko 12 cm w zwodzie i ostatnio nie chce mnie za bardzo słuchać :( ale to już inna sprawa.
Witam, ja mam taki problem.
mam 20 lat, miałem parę dziewczyn seksualnie, każda była zadowolona. Rok byłem z 1 dziewczyną, parę miesięcy nam nie wychodziło, ona poznała takiego chłopaka, zdradziła mnie. Już nie mówię jakim bólem mnie obdarowała. Także gdy potem nadal chciałem być z nią, przebaczyć. Czasem porównywała mnie z tym kochankiem, kiedyś na poważnie, tak normalnie- bez złości, opowiedziała jak dobrze było jej z nim. Powiedziała że nigdy jej tak dobrze nie było z mną, że mam za chudego od niego (chodź na długość to 18 cm). Stałem się po tym wszystkim impotentem, mam kompleks małego, a bardziej chudego, za wszelką cenę chciałem go powiększyć, na mnie tabletki na powiększenie, kremy, nie działają, a je stosowałem, to też dodało mi presji.
Gdy teraz gdy poznałem inną dziewczynę, gdy pierwszy raz poszliśmy do łóżka, nie byłem w stanie, jakoś tak po ludzku się wybroniłem. ale nie mam ochoty na seks, boje się, że mi nie wyjdzie, mam wielką presje, poczucie gorszego i poniżenia.
GŁÓWNIE ŻE ZA CHUDY
wiem że powinienem zgłosić się do seksuologa, ale nie wiem co on mi pomoże, czy powinienem jakąś terapię zacząć.
Czy to w ogóle jest do odwrotu, mój stan
mój email. proszę napisać, jak ktoś ma wiedzę, jakieś takie doświadczenie einfach@onet.eu
Pora na kobiecy punkt widzenia, choc chyba typowa kobieta nie jestem (skoro tu zagladam - chyba innych komentarzy kobiet ty nie ma).
Wiec ja... lubie duze. Po prostu podoba mi sie ich wyglad i podniecam sie mocniej na ich widok. Za to w seksie nie zauwazylam zadnej roznicy. Ani pozytywnych, ani negatywnych - nic mnie nigdy nie bolalo (przynajmniej nie ze wzgledu na wielkosc). Inna sprawa ze... nie mam pojecia ile te fiutki z ktorymi mialam przyjemnosc mialy cm - nigdy nikomu nie mierzylam :D.
W czasie seksu dla mnie najbardziej liczy sie "robotnosc" - ile moze, jak dlugo, jak szybko, jak regularnie (nienawidze jak ktos za czesto przerywa - spada mi podniecenie az sie czasem odechciewa).
Tak wiec glowy (glowki ;) ) do gory chlopaki.
Dodaj nowy komentarz