- abcimpotencja.pl
- Wszystkie artykuły
- Facet po seksie
Facet po seksie
Bardzo delikatna sprawa, jaką jest zachowanie mężczyzny tuż po odbytym stosunku, budzi wiele emocji, szczególnie wśród kobiet. Po stosunku kobieta potrzebuje ciepła i czułości ze strony swojego partnera oraz odrobiny zainteresowania, podczas gdy on najnormalniej na świecie zasypia...
Taki wariant męskiego zachowania potwierdzają dane statystyczne (ponad połowa mężczyzn po stosunku zasypia). Odwrócony plecami, odpływający w błogi sen partner pozostawia kobietę niezaspokojoną, z mętlikiem i tysiącem pytań w głowie. Zaczyna się ona zastanawiać, co jest nie tak, jej irytacja jest coraz większa.
Warto jednak zastanowić się nad przyczyną takiego stanu rzeczy, skoro tylu mężczyzn zachowuje się w identyczny sposób. Po pierwsze, pamiętajmy, że wcale nie wynika to z ich egoizmu, arogancji czy zwykłego braku kultury. Po drugie, mężczyzna osiąga orgazm o wiele szybciej niż kobieta.
„Problem” ten zaciekawił naukowców, którzy w ciągu wielu lat badań wypracowali kilka hipotez dotyczących takiej reakcji mężczyzny. Wiadomo, że także kobiety czasami czują się senne po stosunku, jednak zjawisko to zdecydowanie częściej dotyczy mężczyzn. Co sprawia, że tak nagle „odpływają” nawet po cudownym i pełnym obustronnej satysfakcji stosunku?
Za najczęstszą przyczynę senności po stosunku wśród mężczyzn uważa się zmęczenie i wyczerpanie.
Większość stosunków odbywanych jest późnym wieczorem lub nocą, najczęściej w łóżku. Zmęczenie całodzienną pracą, późna pora, pozioma pozycja ciała oraz dodatkowy wysiłek mężczyzny w akcie zbliżenia sprzyjają powstaniu sennej atmosfery i zapadaniu w drzemkę tuż po odbytym stosunku.
Relaks, jaki mężczyzna osiąga natychmiast po stosunku, ułatwia szybkie zasypianie.
Dzięki użyciu pozytronowej tomografii emisyjnej (PET), określającej aktywność niektórych tkanek organizmu (w tym przypadku mózgu), badacze zaobserwowali, że aby osiągnąć orgazm, podstawowym wymaganiem jest pozbycie się uczucia strachu i niepokoju. Osiągnięcie tego celu jest równoznaczne z osiągnięciem relaksu, spadkiem napięcia ciała, poczuciem fizycznego zmęczenia i skłonnością do zasypiania.
Za poczucie senności odpowiada także „koktajl” hormonów uwalnianych w czasie orgazmu mężczyzny.
Liczne badania wykazały, że podczas ejakulacji (orgazmu) mężczyzna uwalnia w swoim mózgu ogromną ilość związków chemicznych, zawierających m.in.: norepinefrynę, serotoninę, oksytocynę, wazopresynę, tlenek azotu (NO) oraz prolaktynę. Poczucie satysfakcji seksualnej w czasie zbliżenia partnerów jest w dużej mierze uwarunkowane wydzielaniem prolaktyny. U mężczyzn prolaktyna ma dodatkowo pośredni udział w odzyskaniu zdolności do odbycia następnego stosunku (efekt hamujący). Według obserwacji mężczyźni mający niższy poziom prolaktyny szybciej są zdolni do odbycia kolejnego stosunku.
Poziom prolaktyny fizjologicznie jest wyższy w nocy (co może sugerować działanie sprzyjające zasypianiu). Przeprowadzono także badanie, w którym podawano zwierzętom prolaktynę – bardzo szybko stawały się zmęczone i senne. Te obserwacje sugerują silny związek prolaktyny ze snem, co może tłumaczyć senność u mężczyzn po odbyciu stosunku, w czasie którego uwalniane są znaczne ilości tego hormonu.
Oksytocyna i wazopresyna, dwa inne związki uwalniane w czasie orgazmu, są także związane ze snem. Ich uwalnianiu towarzyszy także uwalnianie melatoniny, głównego hormonu, który reguluje nasz biologiczny zegar (aktywność i sen). Oksytocyna jest także uważana za hormon redukujący poziom stresu, prowadzący do odprężenia, relaksu i senności.
Krótki, płytki oddech w czasie stosunku także może być przyczyną narastającej senności.
Większość ludzi (zarówno mężczyzn, jak i kobiet) w czasie stosunku wstrzymuje oddech lub oddycha bardzo szybko i płytko. Efektem tego jest zmniejszona wentylacja płuc, a co za tym idzie – niedostateczna ilość tlenu we krwi. Niewielkie niedotlenienie jest przyczyną senności.
W rzadkich przypadkach wyczerpanie i sen po stosunku są efektem choroby organicznej. W przypadku takiego podejrzenia oraz innych, dodatkowych objawów choroby należy zgłosić się do lekarza.
Powyższe zmiany dokonują się w organizmie zarówno mężczyzny, jak i kobiety podczas szczytowania. Dlaczego zatem to częściej mężczyźni zasypiają po stosunku. Wynikać to może z bardzo prostej przyczyny: kobiety zdecydowanie rzadziej przeżywają prawdziwy orgazm.
Jeśli jednak sytuacja z zasypiającym „tuż po” w łóżku z mężczyzną jest dla partnerki bardzo frustrująca, wręcz trudna do zniesienia, warto o tym porozmawiać z partnerem. Mężczyźni często uważają to za zupełnie normalne i nie widzą w takim zachowaniu nic niewłaściwego. Warto zatem w takiej sytuacji zdobyć się na rozmowę i wspólne rozwiązanie niezręcznej dla kobiet sytuacji, a one naprawdę nie oczekują wiele. Zazwyczaj wystarczy drobny gest lub pieszczota, aby partnerka poczuła się doceniona i spełniona.
Bibliografia
Lew-Starowicz Z., Skrzypulec V., Podstawy seksuologii, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2010, ISBN 978-83-200-3618-3
Lew-Starowicz Z. (red.), Seksualność człowieka, Urban & Partner, Wrocław 2010, ISBN 978-83-7609-250-8
Konturek S. Fizjologia człowieka. Podręcznik dla studentów medycyny, Urban & Partner, Wrocław 2007, ISBN 978-83-89581-93-8
Prang M., Sekrety zdrowia mężczyzny, Bellona, Warszawa 2004, ISBN 83-11-09959-6







kobiety zdecydowanie rzadziej przeżywają prawdziwy orgazm......?????? A co to za teoria. Podejrzewam, ze ten artykul pisal mezczyzna, ktory nie umie zaspokoic swojej kobiety.
mam 41 i mam problemy z erekcja.Po dluzszym czasie ,(w ktorym nie spalem ze swoja zona ) mysle ze dziwka jest lekiem na cale zlo.Nie gdera , nie ma innych pytan ,nie ma stresu .50zl leczy moj stres.-wiem- traktowanie kobiety przedmiotowo jest h__we ale
patrz na autora - to kobieta lekarz :D
i ona chyba nie jest zaspokojona.
Moja kobieta przezywa 3 orgazmy podczas stosunku a potem ja. Jestesmy oboje wtedy zmeczeni i zasypiamy w objeciach. Oto sposob na to by nie miec wyrzutow po stosunku.
Jestem zdegustowany. Czytam literaturę na ten temat. Albo książki zawierają błędy, albo Autorka nie jest zbyt obiektywna. Podpisana jako lekarz, a wypowiedź odbieram jako apel kobiety, która wykorzystuje autorytet zawodu lekarza. Podejrzewam, że Ty, Autorko, masz problem. Nie mamy, o ile mi wiadomo, jednakowego "koktajlu chemicznego" w głowie, a takie wrażenie odniosłem z tego artykułu pod koniec ("Powyższe zmiany dokonują się w organizmie zarówno mężczyzny, jak i kobiety..."). To jest tak ogólne podsumowanie zmian, że odebrałem po prostu jako zakłamanie i ukrycie różnic (dodatkowo zakończenie to podkreśla, które jest wnioskiem opierającym się na nim). Mamy to samo, a was (mężczyzn) nie stać nawet na drobny gest, pieszczotę. Tak to mam odebrać? To na koniec dam buziaka i będzie ok?
A jeżeli czujecie frustracje i to się powtarza to wasza wina. Ponosicie konsekwencje swoich czynów. Bo zgadzam się z Autorką, że o tym powinno się porozmawiać. Różnimy się.
Ja tam albo śpię jak suseł po orgazmie albo z 15-30 min. przysypiam (leżę plackiem). Jak się masturbuję tak samo. Czasami zdarza się, że mężczyźni rozgadują się po stosunku, kiedy ja zaczynam kimać a orgazm mieli.
Dodaj nowy komentarz