abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Używki wpłynęły negatywnie na moją erekcję

28 luty 2010, godz. 19:17
 

Witam.

Mam 25 lat i chyba bardzo skomplikowany problem. Dotyczy od braku podniecenia, zaburzeń erekcji. Postaram się go opisać. Proszę o radę.

3 miesiące temu poznałem dziewczynę,w której zakochałem się jednocześnie zdając sobie sprawę z problemów jakie mam. Od 3ch miesięcy utrzymuję abstynencje od alkoholu, papierosów i marihuany. W ciągu ostatnich 4 lat wypaliłem bardzo dużo marihuany- ostatnie 2 lata przed zaprzestaniem, paliłem codziennie. Nadużywałem również regularnie alkoholu. Papierosy- również w nadmiarze -paliłem 3,5 roku. Kiedy poznałem swoją teraźniejszą dziewczynę zdałem sobie sprawę (wiem, że późno) z tego, że moje dotychczasowe życie seksualne było zbudowane wokół używek. Moja była partnerka, z którą bylem w 2,5letnim związku do października zeszłego roku nie podniecała mnie seksualnie, lecz regularnie kochaliśmy się pod wpływem substancji psychoaktywnych (tylko po alkoholu lub marihuanie)- to one sprawiały wzrost libido u mnie i chęć ''kochania się''. Nie miałem problemów z osiąganiem erekcji.

Ok.3-4lat temu, kiedy rozpocząłem współżycie nie miałem problemu z osiąganiem erekcji w sposób spontaniczny-myśląc lub fantazjując na temat kobiet, bez używek. Moje kontakty seksualne z kobietami były pełne temperamentu, lecz obecne w łóżku były już marihuana i alkohol. Dalej cofając się w przeszłość mogę powiedzieć, że popęd był bardzo duży, dużo masturbacji, brak jakichkolwiek zaburzeń. W ciągu ostatnich kilku miesięcy nie doświadczyłem erekcji w spontaniczny sposób, tzn. bez prób masturbacji, w ''niemechaniczny''sposób. Brak erekcji dziennych i podniecenia. Erekcje nocne i poranne sporadycznie są. Na początku mojej znajomości z obecną partnerką obecne były jeszcze marihuana i alkohol i czułem podniecenie związane z jej osobą. Po ok.3 nieudanej probie kontaktu fizycznego udałem się do psychiatry- seksuologa, który przepisał mi V***.

Byłem zdesperowany, a wg tego właśnie specjalisty problem polegał na ''przełamaniu się'', które miało nastąpić po kilku udanych stosunkach z użyciem tabletki. Dwukrotnie skorzystałem z pigułki, lecz będąc trzeźwy (po raz pierwszy od lat) w sytuacji intymnej nie czułem się podniecony. Erekcja była, lecz po nałożeniu prezerwatywy traciłem ją. Być może z obawy, która powstała po pierwszych próbach. Po leku doznawałem bólu w klatce piersiowej przez czas ok. tygodnia i myślę, że jestem uczulony na któryś ze składników. Poza tym skoro nie czuję się podniecony, nie mam fantazji erotycznych, to nie ma to i tak sensu.

Swą obecna partnerkę doprowadzam do orgazmu pieszczotami, które ćwiczyłem przez lata do perfekcji. Mam wrażenie, że nadal mam temperament, brakuje bodźców działających na mnie- z drugiej strony one też się już pojawiały, lecz nie osiągałem erekcji nawet półpełnej.

Moje życie totalnie się zawaliło w ciągu ostatnich 3 miesięcy. Nagłe zdanie sobie sprawy z tego jak było do tej pory, teraz niemoc, o którą nie podejrzewałem się jeszcze niedawno doprowadziły mnie do zwątpienia w siebie i obsesyjne myśli związane z niemocą seksualną. Teraz nawet masturbując się podczas prób ''bodźcowania'' się filmami chociażby zauważyłem, że doświadczam erekcji bardzo powoli i gdy jest już pełna i przestanę się masturbować, tracę ją. Zdaje sobie sprawę z tego jaki duży wpływ na mnie miały używki w przeszłości, ale najbardziej zastanawia mnie to, czy mogę w jakikolwiek sposób odwrócić to, co się obecnie dzieje?

Dodam, że wykonałem mnóstwo badan lekarskich i mam świetne wyniki. Używam suplementów diety, ćwiczę i zdrowo się odżywiam. Byłem już na wizycie u seksuologa-psychologa, następną mam jutro. Martwi mnie fakt, że nie stać mnie na zbyt wiele wizyt i że tak długo jak się płaci, specjalista będzie podtrzymywał mnie w nadziei itp. Ja niestety nie potrafię w tej chwili ufać w ''będzie dobrze''.

Chciałbym zapytać czy możliwe jest dojście do zbliżonej sprawności psycho-fizycznej jak w przeszłości? Czy można całkowicie wyleczyć zaburzenia erekcji i oziębłość, która mi zdaje się również dolega? Czy jest jakakolwiek szansa na odzyskanie czegoś, czego w tej chwili po prostu nie ma? Czy możliwe jest odzyskanie podniecenia, erekcji? Czy możliwa jest regeneracja organizmu w przypadku 25-letniego faceta?

Proszę o pomoc i tylko poważne komentarze. Dziękuję


Komentarze

05.04.2010 0:41
użytkownik anonimowy

Cześć Feto 1 chciałem tutaj opisać swoja historię, ale jak przeczytałem twoją, to już nie muszę (jest identyczna co do joty szok). To tak jakbym czytał o sobie, bardzo jestem ciekaw czy coś ci pomogło. Chętnie wymienię się spostrzeżeniami. Jak możesz to pisz na alili7@onet.pl Pozdrawiam.