24

Dlaczego mąż nie chce ze mną uprawiać seksu?

Potret użytkownika anonimowego

Szczerze ci współczuję, sama jestem w podobnej sytuacji. Mój mąż ma ochotę na seks raz lub dwa razy w miesiącu. Stałam się nerwowa, sfrustrowana, a czasem mam wrażenie, że go już nie kocham. Z tego powodu kłócimy się ciągle o byle co.

Potret użytkownika anonimowego

Widzę, że nie jestem sama z takim problemem. Mój partner równiez nie ma ochoty na seks ze mną. 3 miesiące temu urodziłam dziecko, szybko wróciłam do figury sprzed ciąży i po 9 tygodniach kochaliśmy sę dwa razy, było cudownie choć to ja musiałam "wymusić" chwię zbliżenia. Od tamtej pory nic juz nie było. Rozmawiałam z nim o tym a on nic z tego sobie nie robi, mało tego stwierdził, że nie ma ochoty się ze mna kochać. Jesteśmy młodzi- on 31 lat, ja 27. Kiedy przychodzi noc ubieram seksowną bieliznę, ale to nic nie działa. Jestem atrakcyjna i nigdy nie miałam problemu z mężczyznami. Po woli zaczynam myśleć, że to początek końca naszego związku( po roku i 8 miesiącach). Taka jest moja odpowiedź, na pytanie DLACZEGO?

Potret użytkownika anonimowego

09.01,11 to data moich urodzini .... nic ... od3 m-cy nie mamy seksu. NIe wiem co sie dzieje, nigdy tak nie bylo, prosze o rade..dzieki iza

Potret użytkownika anonimowego

Ja mam 22 lata a mój mąż jest o rok starszy.Jesteśmy małżeństwem od 4 lat.Myślę że nie jestem brzydka jednak on nie chce uprawiać ze mną seksu.Zawsze mówi że jest zmęczony a żebym go nie zdradziła to kupił mi wibrator.Pomału zastanawiam się nad rozwodem czy jest inne wyjście...

Potret użytkownika anonimowego

A co w przypadku kiedy mąż na moje pytanie czemu nie kocha się ze mną już tak często, odpowiada mi, że nie ma ochoty... bo niby ma problemy zdrowotne, ale jeszcze rok wcześniej miał kochankę, wybaczyłam mu, na początku było bosko, starał się bardzo, kochaliśmy się może nie codziennie, ale około 2 razy w tygodni, z czasem to zeszło na kilka razy w miesiącu, a ostatnio minęło 1,5 miesiąca od ostatniego sexu... jak to jest możliwie, że z kochanką nie miał problemu z ochotą, a ze mną ma, zanim poznał tamtą kobietę, też mieliśmy sporą przerwę i to nie z mojej winy... Mąż twierdzi, że mnie kocha, ale nie ma ochoty, może już nigdy nie będzie mieć, to w jaki sposób on mnie kocha... mamy po 30 lat

Potret użytkownika anonimowego

czesc. moja kolezanka ma identyczny problem tylko ze oni sa poslubie 2 lata maja roczna corke, dziwczynka nie jest bardzo absorbujaca, raczej jest grzeczna a maz mojej kumpeli od roku kochał sie z zona 2 razy i to tylko dlatego ze ona nalegała, powiedziala ze zrobil to na odwal sie. jak zaszla w ciaze to do 3 miesiaca sypiali normalnie potem wykrecala sie tym ze obawia sie zeby dziecku sie nic nie stalo i takie tam tylko zeby sie nie kochac. ona ma 22 lata on 30 i bardzo mnnie dziwi ze nie chce sie z nia kochac, dziewczyna jest ładna sympatyczna, co prawda przytyla troche po ciazy ale stara sie zrzucic zbedne kg a on... no coz cale dnie pracuje a jak nie pracuje to siedzi przed tel i pije piwo, wogole nie zwraca na nia uwagi, spiając w jednym lozku nie ma ochoty na 22 letnia laske?ciage podejrzewa ja o zdrady nawet gdy wyjdzie do sklepu po zakupy to słyszy od niego ze u jakiegos juz pewnie byłanawet jak pojdzie na spacer z mała to tamten wymysla jej ze znowu u jakiegos była, kompletny brak szacunku dla dziewczyny, ode mnie juz by dostal ale ona sie denerwuje na niego ale ciagle ma nadzieje ze bedzie jak dawniej. ja podejrzewam go o zdrade, ona nie wie co myslec, szuka przyczyna w sobie. nie moze od niego odejsc bo on ja aktualnie utrzymuje, sytuacje rodzinna tez ma nieciekawa, pomocy z nikad a ten koles przechodzi samego siebie. co myslicie????

Potret użytkownika anonimowego

Jestem pół roku po ślubie,mam 22 lata mąż 31.Przed ślubem było super,nigdy nie musiałam mówić, że mam ochotę,zawsze kiedy się kład przy mnie czułam, że mnie pragnie a teraz czuje tylko plecy i słowo dobranoc, albo ucieka w komputer żebym tylko zasnęła i idzie dopiero spać. W sierpniu poroniłam i nie wiem może to jest tym problemem tylko że możemy się strać o dziecko już ale on jest zmęczony, zajęty zawsze jest coś tylko nie seks. Każdy facet nie widzi problemu w tym.Zastanawiam się tylko czy mnie nie zdradza i co jest ze mną nie tak. Powiem wam że nie mam już siły.

Potret użytkownika anonimowego

Nie szukaj winy w sobie. Wina leży pośrodku. Jeśli nic nie poskutkuje to daj sobie spokój. Masz 22 lata zajmij się sobą, zrób coś dla siebie, nie staraj się zadowalać świata dookoła zapominając o sobie. Nawet jeśli ze 4 lata zajęłoby dojście do wewnętrznej równowago to warto. Będziesz starsza i inaczej pojmowałą ludzi i to co się w nich dzieje. Jeszcze będziesz szczęśliwa. Daj sobie szansę. Powodzenia. Aga

Potret użytkownika anonimowego

To co piszesz to tak jakbym slyszala siebie.kiedys sadzilam ze roznica wieku nie ma znaczenia ,dzis mysle ze ma wiekszosc z nas ma faceta do 10 lat starszego,i po 2 latach nagle im sie odmienia,wiec po co z nami sie wiazali!zeby miec mlode matki swoich dzieci,kucharki ,sprzataczki,a seks to juz nie?!!!!wystarcza im samozadowalanie?filmiki z neta,wiec skoro sa samiwystarczalni to niech sobie domowe obowiazki tez robia sami!!!!Nie wiem juz co robic co myslec,chcialam isc do lekarz,ale on mowil ze nic mu nie jest,ze nie trzeba.i po urlopie sierpniowym znow wszystko sie zaczelo kochalismy sie tylko RAZ!juznie wytrzymuje juz mam dosc czuje sie jak tredowata!nawet w moje urodziny i rocznice slubu nic nie bylo,to jest jakis koszmar!mysle o rozwodze,o zdradzie o wszystkim tym czego do tej pory nie bralam pod uwage.zaczelam sie zastanawiac czy on mnie zdradza,ale nic na to nie wskazuje,a najgorsze ze zaczelam myslec ze moze on jest homo nawet mu to powiedzialm.mecze sie kazdego dnia!chce by ten koszmar sie skonczyl.!chce znow czuc sie jak kobieta!

Potret użytkownika anonimowego

Mam podobny problem. Z tym, że jesteśmy po ślubie już ponad 15 lat. Mąż kocha się ze mną mniej więcej 1 - 2 razy w tygodniu, ale robi to jakby na przymus. Wtedy tylko, kiedy on ma taką potrzebę ograniczając się do pieszczenia moich sutków, pod kołdrą (bo niby zawsze jest mu zimo) i stosunku. Na początku nie rozumiałam dlaczego tak dzieje się, często płakałam itp. Próbowałam z nim rozmawiać, lecz on unikał tematu. W końcu powiedział: jestem bi!!! I bardziej pociągają mnie faceci. Teraz już wiem. Myślałam o rozstaniu, lecz sytuacja bardziej skomplikowała się. Niespodziewane wydarzenie spowodowało, iż teraz jestem na jego utrzymaniu i już nigdy to nie zmieni się. Muszę, chociaż to bardzo boli zaakceptować jego i cieszyć się tym co mam lub zrezygnować z życia.

Potret użytkownika anonimowego

Może po prostu twój mąż jest bi, a nie chcąc cie zrani boi się powiedzieć.

Potret użytkownika anonimowego

Mam meza jest miedzy nami spora roznica wieku na poczatku bylo super kochalismy sie 2 razy w tygodniu a moze nawet czesciej odkad urodzilam dziecko duzo sie zmienilo, na poczatku myslalam ze moze ma problemy przejdzie mu jakos, ale nic to raczej ja jestem motorem gdy dochodzi do zblizenia to z mojej inicjatywy, to ja go zaspokajam a on lezy jak kloda, rozmawiam z nim na ten temat ze zwiazek nie polega na braniu ale i na dawaniu, ze jest egoista bo mysli tylko o sobie, kilka razy zlapalam go na stronach gdzie rozbieraja sie kobitki, myslalm ze mnie cos trafi! woli oglodac tam niz wlasna zone. Niewiem niepotrafie go zrozumiec, czuje sie nie atrakcyjna dla niego jest mi z tym bardzo zle! Zaczelam sie sama zaspokajac ale potem placze bo mam meza w lozku ale bezuzytecznego jak dlugo tak mozna? kocham go ale czuje ze stygne do niego, przeciez zwiazek polega na zblizeniach fizycznych i cielesnych. A sex laczy,bardziej scala taki zwiazek! co mam zrobic isc na bok? to po co mi maz? niewiem jestem zalamana

Potret użytkownika anonimowego

Powinnaś skończyć tę upokarzającą dla Ciebie farsę, bo jeszcze trochę a zaczniesz szukać winy w sobie. Jeśli rozmowy nie pomagają, nie chce uczestniczyć w terapii, to znaczy że nie zależy mu. Jeśli uznasz że zrobiłąś co mogłaś żeby ratować związek a tu nic to najwyższy czas zarządzić ewakuację. Życie jest za krótkie aby na własną prośbe dokładać sobie zmartwień, dawać się upokarzac. Kobieta powinna umieć otrząsnąć się z trudnych doświadczeń i iść dalej. A na drodze życia na pewno można spotkać wielu wspaniałaych ludzi w tym fajnych facetów. Powodzenia. Aga.

Potret użytkownika anonimowego

Cześc Kobietki...więc i ja nie jestem sama..ładna ...otwarta na seks ..zadbana..i nic a zapomniłam napisać zfrustrowana brakiem seksu..chyba oszaleje mamay 2 dzieci 8 lat po slubie .To ja zawsze bylam ta bierna namawiajaca i ciagnaca za reke do łóżka.Ale już mama dość proszenia-on hmm zero reakcji , rozmów ,śpi albo się nie odzywa.Pozdrawiam Was Serdecznie;P

Potret użytkownika anonimowego

Witam wszystkie zrozpaczone kobiety !!! Tak się składa że mój mąż od 5 lat kochał się ze mną tylko raz 4 lata temu kilka miesięcy po urodzeniu naszego synka.Różne myśli przychodzą mi do głowy ,nawet takie że ma kochankę ale jest na tyle sprytny że w żaden sposób nie da się złapać.Kilka razy myślałam o rozwodzie ale w życiu codziennym dobrze się dogadujemy.Mam 31 lat chciałabym korzystać z życia a jednak ta sprawa nie daje mi spokoju !!! mąż o żadnej terapii nie chce słyszeć mówi że to ja mam się leczyć u dietetyka .MAM CIĘŻKIE WRAŻENIE ŻE MAŻ MNIE NIE KOCHA BO CZY TAK WYGLĄDA MIŁOŚĆ 5 LAT PO ŚLUBIE ???

Potret użytkownika anonimowego

Ale Wy macie problemy. Chciałbym mieć taką żonę. Jestem po ślubie 10 lat. Dość przystojny facet, bardzo zadbany, brak problemów z erekcją i codziennie z ochotą na sex. A żona? Jak raz na tydzień się odda to sukces, a leży przy tym jak kłoda. Jak naprawdę ją najdzie na sex jest super, aż nie dojdzie. Na 100% mnie nie zdradza, ale sex dla niej to najmniej ważna rzecz w życiu. Dla mnie raczej ważna - takie żony jak Wy to całować i to nie tylko po rękach.

10 lat bez zdrady i co - sex jak imprezy - okazyjnie, pare razy w roku.

Potret użytkownika anonimowego

Myślałem,że tylko ja mam takie problemy,ale widzę,że nie jestem osamotniony.20-kilka lat stażu małżeńskiego,a od 10-ciu coraz mniejszą ochotę na seks z żoneczką.Wcześniej kilka razy w tygodniu z pełnym zadowoleniem po obu stronach.Tak przynajmniej mi się wydaje.Od pewnego czasu tylko jedna pozycja ,może dwie,a na propozycje jakiegoś urozmaicenia pożycia,słyszę-a co tak źle? Brak chęci z jej strony,na poszerzenia wachlarza "figielków"po prostu dobija.Teraz dobrze jest jak kochamy się raz na dwa,trzy tygodnie.Tutaj, to ja jestem stroną która już nie ma ochoty! Odpuściłem.Ile można prosić, proponować,a na domiar złego,żona problemu nie widzi.

Potret użytkownika anonimowego

Miałam zupełnie taki sam problem. Jestem atrakcyjna i przez pierwsze klika lat sex między mną i mężem był na 5+ albo jeszcze lepszy. Jednak z biegiem czasu (około4-5lat po ślubie) zauważyłam, że mąż w temacie sexu ma coraz mniejsze zainteresowanie aż do takiego stopnia jak opisujecie. Jednak samo zainteresowanie sexem w stosunku np. do innych kobiet mu nie zmalało, wręcz przeciwnie. Coraz bardziej oglądał się za innymi kobietami. W końcu po kilku rozmowach na ten temat (w tym 3m-ce przerwy w współżyciu) doszliśmy do wniosku że mąż chce czegoś innego, nowego. Mamy po 30 i 32 lata. Spotykamy się z inną parą. Mąż nie dość, że wrócił z zdwojoną mocą w świat sexu to również uwielbia się ze mną kochać. Również ja odkryłam też "coś nowego". Nie robimy tego czesto z drugą zaprzyjaźnioną parą (2-3 razy w miesiącu) natomiast nasze wspólne pożycie to min. 3 w tygodniu.
Pozdrawiam Was dziewczyny i życze "znalezienia antidotum". :)

Potret użytkownika anonimowego

Miałam zupełnie taki sam problem. Jestem atrakcyjna i przez pierwsze klika lat sex między mną i mężem był na 5+ albo jeszcze lepszy. Jednak z biegiem czasu (około4-5lat po ślubie) zauważyłam, że mąż w temacie sexu ma coraz mniejsze zainteresowanie aż do takiego stopnia jak opisujecie. Jednak samo zainteresowanie sexem w stosunku np. do innych kobiet mu nie zmalało, wręcz przeciwnie. Coraz bardziej oglądał się za innymi kobietami. W końcu po kilku rozmowach na ten temat (w tym 3m-ce przerwy w współżyciu) doszliśmy do wniosku że mąż chce czegoś innego, nowego. Mamy po 30 i 32 lata. Spotykamy się z inną parą. Mąż nie dość, że wrócił z zdwojoną mocą w świat sexu to również uwielbia się ze mną kochać. Również ja odkryłam też "coś nowego". Nie robimy tego czesto z drugą zaprzyjaźnioną parą (2-3 razy w miesiącu) natomiast nasze wspólne pożycie to min. 3 w tygodniu. Pozdrawiam Was dziewczyny i życze "znalezienia antidotum". :

Potret użytkownika anonimowego

No drogie panie może czas na mnie. jestem z moją 11 lat w tym 7 po ślubie. Ale w czym rzecz, niektóre z Was dziwią się, że nam facetom się nie chce ale w moim przypadku jest tak:
Poznaliśmy się jak wyżej ona szczupła ja też. Jak moja żona studiowała przybrała na wadze ok. 15 - 20 [kg], no nie powiem ja też ALE 1,5 roku temu zrzuciłem przez treningi i nie tylko i wróciłem do poprzedniej wagi kiedy byliśmy szczupli. Moja żona na moją propozycję aby aktywniej żyć i odżywiać się usłyszałem "Odwal się". Stąd pytanie za kogo mam się brać za Kasz-a.
Tłumaczę sobie to tak - KOBIETA JUŻ MA MĘŻA TO SIĘ NIE MUSI STARAĆ - A ZYCIE W PARTNERSTWIE TO CIĄGŁA WALKA.
No tak faceci patrzą na wygląd - kobiety na wnętrze.
I z odwrotnej strony > Zagadka została rozwiązana - facet z brzuchem jest ok. za wszystko inne zapłacisz jego mastercard.

Potret użytkownika anonimowego

Witam
Ja też pewnych rzeczy nie rozumiem, rok temu zamieszkałam z moim partnerem, znamy się juz parę ładnych lat i jakos wiekszych problemów z seksem nie było. A tu tydzień po zamieszkaniu razem, on zaczął mówić ,żebym przestała bo chce spać , albo siedzi do pózna przed telewizorem i czeka aż zaśnie. Problem jest duży, bo mam wrażenie że mi zrobił wielką krzywdę, gdyż wiedział że seks jest dla mnie bardzo ważny. Ja mam 32 lata a on 39. Bardzo go kocham, ale jestem sfrustrowaną kobietą , która musi zmuszać męzczyzne do seksu. Kiedyś usłyszałam, że jeszcze nigdy nie widział tak nachalnej kobiety, kurcze gdybym go nie zmusiła to od roku nie uprawiałabym seksu. Wiem, że jest zmęczony po pracy, ma bardzo wyczerpującą pracę , ma zero kondycji, bo nawet codzienne obowiązki go męczą. Ale to go chyba nie usprawiedliwia, przecięż seks się lubi. Niewem czy to problemy zdrowotne czy nie, po seksie ze mną , mam wrażenie że zaraz padnie na zawał , lub czasami też nie może skończyć
A jak pomyśle że dawniej to seks z nim było jak potęzny wybuch to teraz mi sie płakać chce. I co mam zrobic?

Potret użytkownika anonimowego

Twój mąz przechodzi kryzys wieku sredniego.Nie jestes w jego fantazjach.Może cie jeszcze nie zdradzil.A może juz zakochał sie o np.20 lat młodszej chętnej blondynce. Teraz będzie klamał i mataczył abys ty sie czuła winna. Nie dopusc do tego.Nie wiem jaki to mężczyzna.Może wasz zwiazek jest do uratowania. Nie namawiaj go do lekarza, nie namawiaj go do spania,znajdź sobie kochanka .Ja tego nie zrobiłam więc mam rozwód ,chciałam być dobra dla mojego męża a on miał to w 4 literach.Nie wierzę w ten kryzys męski.Jak mężczyzna kocha żonę to nie zauważy jakiegos tam kryzysu. Jest szczęśliwy ze swoją żoną. Uważaj , może cię teraz nawet opuścić ,zadbaj o swoje sprawy. Miej oko na rodzinę i siebie. Przestań się nim zajmować emocjonalnie.Jego zachowanie świadczy że chce udowodnic sobie jaki to on jest męski. Może sie to skończyć ciążą z inną kobietą. Głowa do góry.

Potret użytkownika anonimowego

Zawsze możesz złożyć pozew o odszkodowanie za brak seksu. Mąż bardzo sie zdziwi .NIe będzie potrzebował wiagry i masturbacji z samym sobą albo z jego fanatazjami.

Potret użytkownika anonimowego

Teraz ja też mam ten sam problem. Jestem mężatką od 5 lat i fakt faktem nie robiliśmy tego jakoś super często ale ostatnio jest fatalnie. Ja się płaszczę a jemu się po prostu nie chce. Przynajmniej tak mówi. Więc czekam tydzień, dwa później jest wojna i przepłakana noc. Nigdy w siebie nie wierzyłam. Zawsze uważałam że jestem gruba, głupia, brzydka itd. A jednak zawsze miałam faceta i w końcu wyszłam za mąż, więc pomyślałam, że może jednak nie jest ze mną tak źle. Teraz wszystko legło w gruzach, no bo jaka jestem skoro mój własny mąż nie chce się ze mną kochać? A ja tego potrzebuję. I nie chodzi tylko o fizyczne zaspokojenie choć to też. Jestem spokojniejsza, mniej nerwowa. Dla mnie to przede wszystkim oznaka miłości, czuję się kochana, szczęśliwa, bezpieczna. Źle mi bez tego. Jestem coraz bardziej sfrustrowana. Ale najbardziej teraz dokucza mi upokorzenie, to chyba najgorsze dla kobiety.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Dlaczego mąż nie chce ze mną uprawiać seksu?
Witam, kocham się z mężem raz w miesiącu albo i wcale. Czasami po rozmowie z nim na ten temat zdarzy się nawet dwa ...
Jestem mężatką od 3 lat. Na początku nasze współżycie było bardzo udane i częste. Niestety z czasem to się zmieniło ...
Dzień dobry. W narzeczeństwie kochaliśmy się codziennie, ale zawsze za moją inicjatywą. Jednak zawsze stosunek trwał ...
Mam 20 lat i jestem kobietą. Od 4 miesięcy jestem po ślubie, a dwa miesiące temu urodziłam córeczkę. Odkąd urodziłam ...
Witam! Proszę o pomoc... Jestem 21-letnią kobietą, która ma problem ze współżyciem seksualnym... Nie chodzi tu o ...
Jesteśmy po ślubie 6 lat, na początku było fajnie, mąż chętnie się kochał, ale pewnego dnia to wszystko się ...
Mam problem i niestety potrzebuję pomocy. Jestem 1,5 roku po ślubie i muszę stwierdzić, że mąż w ogóle nie chce ze ...
Mój mąż ma 43 lata, od 3 lat pracuje za granicą, jego powroty są staszne, bo awantury są o seks. Niestety jest ...
  Kiedy kocham się z moim mężem, to on kilka minut po stosunku włącza film erotyczny i się masturbuje. ...
Witam, mój problem polega na tym, że mój mąż nie chce sie ze mną kochać (raz w miesiacu, czasem dwa razy), a jeśli ...

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica