- abcimpotencja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Mój chłopak ma problemy z erekcją
Mój chłopak ma problemy z erekcją
Mam 27 lat i od 8 miesięcy jestem z chłopakiem. Kocham go, tylko jest mały problem. Ani razu nie kochaliśmy się, tzn. nie doszło do penetracji, bo wzwód kończył się w momencie próby penetracji. Jestem na skraju załamania nerwowego, nie chce mi się próbować już, bo za każdym razem przeżywam koszmarne rozczarowanie, wściekłość, mam dosyć. Jeszcze trochę i zwariuję. Wydaje mi się, że podłoże jest raczej psychogenne, z innymi kobietami nie miał takich problemów. Może się mnie boi, może, że nie sprosta... Nie wiem, czy to ma jeszcze jakiś sens, żebysmy byli ze sobą, nie wyobrażam sobie życia bez seksu. Zaczęłam juz nawet obwiniać siebie o to, że mam potrzeby seksualne, że może za duża rolę do tego przykładam, bo przecież on jest cudownym facetem. Może to po prostu nie ma sensu, nasze bycie razem. Namawiam go na seks z inną kobietą, może to by mu pomogło, przełamałby się. Moje pytanie, czy to dobry pomysł... Nie wiem już,
co robić...
Szanowna Pani,
seks odgrywa bardzo ważną rolę, dlatego nie jest dziwnym fakt, iż jego brak powoduje u Pani frustrację i smutek. Zaburzenia potencji to przypadłość, która zakończyła nie jeden związek. Myślę, że nie powinna Pani namawiać partnera do stosunku płciowego z inną kobietą, bo to w ostateczności może tylko przyśpieszyć rozpad Pani związku. Najpierw proponuję zmusić partnera do leczenia i wspólnej wizyty u seksuologa. Spróbuje on znaleźć przyczynę kłopotów partnera i jej zaradzić.








Droga załamana.pl, może on po prostu zapomniał co i jak? Albo obydwoje zapomnieliście o podstawowym rozwiązaniu? Co do seksuologa: w przypadku, gdy nie jest to problem natury psychicznej tylko fizycznej - polecam wizytę u urologa.
Witam,
sama niestety mam taki problem z moim partnerem. Problem jest o tyle skomplikowany, że mieszkamy w innych miastach i frustracja jest o tyle większa, że czekam na spotkanie pełna nadziei i obaw i suma sumarum nic nie wychodzi. Też wpadłam w błędne koło obwiniania się:( Jestem wykończona po prostu czekaniem, aż w końcu będzie lepiej, mam również ochotę zakończyć ten związek, ale mój facet tego nie chce, dla niego jestem rozwiązaniem problemu. Boję się, że jak tak dłużej będzie to ja na prawdę zwariuję. Powiedz mi jak ostatecznie się między wami ułożyło?
Pozdrawiam
MK
Zakończyłam ten związek, nie wiem, brak seksu nie był jedynym powodem, a może był.Bez seksu nie można jednak zbudować prawdziwej bliskości i ten fantastycznej intymności, ekscytującego napięcia, gorączkowych myśli. Jednym słowem nasz związek, moje uczucia zmieniły się, teraz jesteśmy przyjaciółmi. Na początku próbowałam, myślałam, że następnym razem się uda, ale się nie udało. Najpierw próbujesz, obwiniasz siebie, potem się wkurzasz na chłopaka a potem na cały świat, omijasz wszystko co ma zawiązek z seksem, artykuły, sceny w filmach, żeby nie myśleć. Potem stwierdzasz, że cały ten seks jest przereklamowany, bo przecież można żyć bez niego. W międzyczasie zabijasz w sobie powoli pożądanie, a zabijając pożądanie, zabijasz miłość. Pewnie gdybym była z nim kilka lat to walczyłabym o to bardziej. Mój ex poszedł do lekarza, ale już było za późno, już nic do niego nie czułam.
Dodaj nowy komentarz