- abcimpotencja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Mój mąż nie chce się ze mną kochać. Co ja mam robić?
Mój mąż nie chce się ze mną kochać. Co ja mam robić?
Witam,
mój problem polega na tym, że mój mąż nie chce sie ze mną kochać (raz w miesiacu, czasem dwa razy), a jeśli już to robi, to tylko dlatego, że ja do tego doprowadziłam. Przy pewnej kłótni powiedział mi, że mamy "problemy" w łóżku (po 2 latach powiedział coś takiego, nasz syn sie wtedy urodził, a ja nie widziałam żadnego problemu) i po wierceniu dziury w brzuchu przyznał się, że to przez to, że był obecny przy porodzie. Zaznaczam, że nie zmuszałam go do tego, to była jego dobrowolna decyzja.
Nie mogę już dłużej być wiecznie tą, która zachęca do seksu. Czuję się wręcz, że go zmuszam, prosiłam byśmy poszli do lekarza, ale on po pewnym czasie stwierdził, że już jest dobrze i nie trzeba mu wizyty u lekarza. Syutacja jest nadal taka sama.
Czasem w myślach mówię sobie, że nie będę już go nagabywać, niech sam przyjdzie, ale przecież to nie recepta na udane życie seksualne. Nie mam już siły i pomysłu na ulepszenie naszych więzi. Mamy po 30 lat i najlepsze powinno być jeszcze przed nami, a ja tracę pewność siebie, jestem przygnębiona i doszukuję się zdrad.
Witam!
Sądzę, że potrzebna jest Państwu terapia. Możecie się jej podjąć u seksuologa lub psychoterapeuty zajmującego się terapią rodzin. Niechęć męża do seksu może być związana z obecnością przy porodzie oraz zmianami, jakie zaszły po narodzinach dziecka. Wspólna terapia da Wam możliwość wyjaśnienia sobie drażliwych kwestii i pracy nad swoimi problemami.
Pozdrawiam








witam!
tez mam ten problem,kocham się z mężem raz w miesiącu albo i w cale.czasami po rozmowie z nim na ten temat zdarzy się nawet dwa razy pod rządź i później długo cicho, oczywiście czuje się z tym źle bo wydaje mi się ze go zmuszam.Ogolnie jesteśmy zgranym małżeństwem mamy jednakowy pogląd na życie bardzo dobrze czujemy się w swoim towarzystwie naprawdę spędzamy ze sobą każdą wolna chwile(co nie znaczy ze mamy ich wiele mamy 2 dzieci ,ja szkole i on prace) nie umiemy "żyć bez siebie"w dobrym tego słowa znaczeniu ale ja nie chce być tylko przyjaciółka tez chce być pożądana a tak ciągle chodzi mi po głowie czy może jest zemną coś nie tak mamy po nie cale 30 lat i myślę ze to wiek gdzie facet powinien być w szczytowej formie.przez ta sytuacje tracę wiarę w siebie(tracę pewność siebie).najbardziej czego się boje to to ze zacznę rozglądać się za innymi facetami,a ja kocham męża i nie chce innego a przez to wszystko robię się nerwowa i zloslia i tak kolo sie zamyka
Witam, mam taki sam problem, jestem 40 letnim facetem. Czasami myślę o skoku w bok. Nie zależy mi na pełnym seksie, chociaż pieszczoty, odrobinę ciepła. Ale;), chociaż jestem w bardzo dobrej formie... to jak mam to zrobić;)? Żona twierdzi że to brak chemii, i pewnie trochę w tym prawdy jest tylkoże nie mogę pogodzić się z tym że to już koniec z "tymi" przyjemnościami.
Ja mam ten sam problem,tylko że ja jestem ze swoim facetem dopiero 3 miesiące i już mamy ten problem.Nie pamiętam nawet kiedy ostatni raz kochałam się ze swoim facetem,chyba ze 3 tygodnie temu i to z mojej inicjatywy.Ja mam bardzo często ochotę na seks,mogłabym się z nim kochać codziennie,próbuje go jakoś zachęcić,ale jego właściwie nic nie rusza.Na przykład kiedy leżymy razem w łóżku,całujemy się i przytulamy zauważyłam że kiedy on wyczuwa że zaczynam mieć ochotę na seks od razu przerywa i rzuca tekstem w stylu "nie rozkręcaj się" i mnie po takim tekście od razu się odechciewa.Zauważyłam też że jak już dochodzi między nami do zbliżenia to on nie zawsze ma orgazm,albo w połowie przerywa i nie ma już ochoty na dalszy ciąg,tak naprawdę to chyba kręci go tylko jeśli już seks analny bo wtedy dochodzi.W poprzednim związku nie miałam z tym problemu,byłam z facetem przez 7 lat i przez te 7 lat nie znudziliśmy się sobą i potrafiliśmy kochać się kilka razy dziennie a tu początek i czuje że on nie ma w ogóle na mnie ochoty.Chyba tylko na samym początku,może przez pierwszy tydzień było inaczej hehehe.Pierwszy raz mam taką sytuacje z facetem ze nie ma na mnie ochoty a zależy mi na nim i nie chcę się z tego powodu z nim rozstawać o zdradzie też nie chcę myśleć,wiem że miałabym wyrzuty sumienia i chyba nawet nie potrafiłabym mu tego zrobić.Raz się go zapytałam dlaczego nie chcę się ze mną kochać,odpowiedział coś zdawkowo,prztulił mnie i tyle...więcej nie pytałam i nie wiem dlaczego boje się zacząć tą rozmowę jeszcze raz,może wiem że nie odpowie mi znowu.Już nie wiem co robić,zaczynam nawet myśleć JA zawsze taka pewna siebie że to ze mną jest coś nie tak,że może jestem dla niego nie atrakcyjna (chociaż to on mnie pierwszy poderwał i na samym początku naprawdę starał się) albo może go nudzę w łóżku albo chce się ze mną rozstać,nie wie jak mi to powiedzieć więc wymyślił taki sposób że tak mnie do siebie zniechęci ? Sama nie wiem,coraz gorzej się z tym czuje i nie wiem co robić...Rozpisałam się,ale mam nadzieje że ktoś mi na tym forum odpisze i pomoże zrozumieć tą sytuacje :( Dodam jeszcze że ja mam 25 lat a on 32.
Dodaj nowy komentarz