52

Stres a brak wzwodu

bushi777:

Witam! Mam 19 lat i mam problem ze wzwodem spowodowany stresem. Wcześniej nie miałem takich problemów, normalnie współżyłem z partnerką. Dodam, że w międzyczasie także masturbowałem się. Jednak jakiś czas temu pojawił się problem, po dłuższym okresie abstynencji seksualnej (podczas której masturbowałem się, aby rozładować napięcie) doszło do stosunku no i niestety brak wzwodu. Zacząłem się tym denerwować a sytuacja się powtarzała parę razy. Jednak jakiś czas temu przełamałem się i w końcu stosunek się udał. Przez jakiś okres było dobrze a ja wróciłem do starych nawyków, czyli oprócz seksu także masturbacja. No i ostatnio znów była klapa. Jestem totalnie załamany bo nie potrafię się rozluźnić, gdyż ciągle myślę czy dam radę czy nie co doprowadza do tego że nie mogę osiągnąć wzwodu. Jak mogę sobie z tym poradzić?

Odpowiedzi - Stres a brak wzwodu
Odpowiedź eksperta Lekarz Łukasz Dubielecki

Proszę Pana. Masturbacja może być nałogiem takim samym jak alkohol czy papierosy. Każdy mężczyzna jest zdolny tylko do określonej ilości stosunków w danym czasie (indywidualna ilość) jeśli "wyczerpie" Pan ten limit masturbując się, to efektem może być brak stosunku z partnerką. Stres może pogłębiać ten efekt. Wydaje mi się, że w Pana przypadku nie jest źródłem problemu. Należy wytrzymać kilka, kilkanaście dni w abstynencji (bez masturbacji) a przy zbliżeniu z partnerką nie powinno być problemu. 

Jeśli przerwanie masturbacji stanowi dla Pana duży problem należy poradzić się lekarza. Jeśli mimo przerwy problem nadal będzie występował możliwe, że konieczne będzie szukanie innych przyczyn. 

Zadaj pytanie ekspertowi
zdjęcie użykownika Lekarz Karolina Kropiewnicka-Buczek

Pański problem ma dwie przyczyny. Jedną sam Pan zidentyfikował – jest to stres. Ciągłe zadawanie sobie pytania „Czy dam radę?” powoduje u Pana okropne napięcie, które uniemożliwia stosunek. Podczas seksu trzeba myśleć o seksie i o niczym więcej! Zamiast rozmyślać proszę skupić się na kontemplowaniu urody partnerki i zadbaniu także o jej przyjemność.
Druga sprawa jest bardziej skomplikowana i myślę, że leży u podstawy całego problemu. Chodzi o przyzwyczajenia masturbacyjne i chyba sam Pan zdaje sobie z tego sprawę! W samym masturbowaniu nie ma niczego złego, zwłaszcza, jeśli osoba nie ma aktualnie partnera seksualnego. Jednak masturbowanie, kiedy mamy dostęp do pełnego stosunku jest bez sensu i może zaburzać relacje między partnerami. Wygodniej jest rozładować popęd „na własną rękę” – partnerce trzeba poświecić czas i sporo energii – ale chyba na tym polega największa przyjemność! Masturbacja jest jak fastfood, a seks jak kolacja w dobrej restauracji – więcej zachodu, ale i większa radość.
Problem może polegać także na tym, że pański sposób masturbowania jest zapewne gwałtowny i szybki. Jeśli przyzwyczaił się Pan do tak silnych bodźców, to zwykły stosunek i pieszczoty z partnerką nie zadowalają Pana. Jeśli do tego jeszcze dołączyć oglądanie pornografii, to pojawia się problem…
Myślę, że powinien Pan zaprzestać masturbacji i na jakiś czas, np. tydzień w ogóle nie zajmować się seksem. Jak już się Pan „wypości” proszę spróbować pieszczot z partnerką. Jak nie wyjdzie, to trudno. Spróbować za jakiś czas. Tylko nie powinien Pan wracać do masturbacji. Zdaję sobie sprawę, że to trudne, ale naprawdę warto.
Lekarz Karolina Kropiewnicka-Buczek
 

Potret użytkownika anonimowego

witam wszystkich:) pozwólcie że się wtrącę..
bo ja mam podobny problem ze swoim chłopakiem;/ ja mam 18lat a On 19 i jesteśmy ze sobą od prawie 3 lat:) współżyć zaczęliśmy jakieś pół roku temu dopiero i początkowo było bardzo fajnie..:):) a od jakiegoś miesiąca mamy z tym problem, bo jemu nie chce "stanąć";/;/ czy może to być spowodowane stresem?? zaczął studia zaoczne, chodzi do pracy, robi kursy i prawo jazdy w kategorii C i ogólnie jest zabiegany....On się bardzo tym przejmuje i obwinia siebie;/ jest mu strasznie głupio;/ a ja nie wiem jak mam mu pomóc:(:( Kocham Go i sex nie jest dla mnie najważniejszy, ale On się załamał;/ czy może ma się udać z tym do lekarza??? czekam na odpowiedzi:) pomocy..!

zdjęcie użykownika Lekarz Marcin Buczek

Myślę, że sama Pani wskazała na prawdopodobną przyczynę problemu ze wzwodem u Pani partnera. Zaczął studia (nowi ludzie, nowa sytuacja, nowe wymagania - to ogromny stres), pracuje (w pracy, jak to w pracy - szef może mieć zły humor i wiadomo, bywa nieciekawie), robi kursy i prawo jazdy (to przecież nie jest proste)... Po prostu ma za dużo na głowie, jest zmęczony i zestresowany - w takiej sytuacji brak ochoty na seks jest czymś naturalnym. A gdy brak ochoty na seks - o wzwód jest naprawdę trudno!
Powiedzmy sobie szczerze - seks jest bardzo ważną dziedziną życia (dlatego Pani partner tak się przejął niepowodzeniami w łóżku), ale nie najważniejszą! Aktualnie Pani partner robi bardzo wiele ważnych rzeczy w swoim życiu, a seks zszedł na razie na dalszy plan. Jest to sytuacja przejściowa.
Warto jednak się zastanowić, czy Pani chłopak nie wziął zbyt wielu obowiązków na siebie... Być może powinien trochę przystopować, mieć więcej czasu na odpoczynek i sen. Przewlekły stres i przemęczenie może być przyczyną kłopotów w różnych dziedzinach życia - zdrowia, seksu, uczuć.
Przyczyn zdrowotnych zaburzeń wzwodu należałoby szukać w sytuacji, gdyby problemy utrzymywały sie pomimo ustabilizowania sytuacji życiowej.

Potret użytkownika anonimowego

witam mam tez problem ze zwodem mam 30lat (mimo to odnosze orgazm ale z bardzo małym zwodem) i nie miałem talich problemów wczesniej tylko teraz 2 raz zawiódł... od nie dawna biorę leki na nadcisnienie nie wiem sam czy to te leki moga tak mnie uposledzic. i to załamyje mnie i szukam pomocy.mar.pozdrawiam

zdjęcie użykownika Lekarz Marcin Buczek

Szanowny Panie, leki stosowane w terapii nadciśnienia bardzo często powodują zaburzenia wzwodu. Proszę udać się do lekarza, który dobierał Panu leki i poprosić, w miarę możliwości terapii, o ich zamianę na inne. Proszę jednak pamiętać, że terapii nadciśnienia nie można przerywać.

Potret użytkownika anonimowego

Witaam mam 20 lat i od pewnego czasu zaczałem współżyć ze swoja partnerka.wczesniej z innymi partnerkami byłem przyzwyczajony do pieszczot i krotkiego sexu,natomiast teraz moja partnerka uwielbia długi i namietny sex bez pieszczot.Na poczatku szybko dochodziłem po jakims czasie mogłem już kochac sie troche dłuzej.i pojawił sie problem a mianowicie od paru dni wogole nie mam ochoty na sex probowałem sie kochac z partnerka i ze tak powiem"stawał"mi ale po pewnym czasie spowrotem wracał do normalnych rozmiarow.NIe wiem co sie dzieje bo brałem antybiotyki i w sumie dodatkowo mozliwe ze ma to takze zwiazek ze stres a dokładniej z tym iz były partner mojej dziewczyny mogł kochac sie wiele godzin i ja chcac pokazac partnerce ze tez tak potrafie w sumie zmuszałem sie zeby móc kochac sie dłuzej i ciagle myslałem o tym zeby nie dojsc,a teraz to wogole nie chce mi nawet "stanac"i nie wiem co sie dzieje :((Jak to zmienic zeby było jak dawniej nie ukrywam ze wczesniej dosc czesto sie masturbowałem ale odkad jestem z partnerka to jest to ograniczony w sumie do minimum.Prosze pomozcie bo nie wiem co sie dzieje:((czy sa jakies tabletki albo co mi pomoze??lub jakie moga byc skutki tego:(

zdjęcie użykownika no

Wiele godzin kochać się, to można ze swoją łapą. Ja co prawda 20 lat nie mam, ale jak żyję nie słyszałem, żeby mężczyzna mógł kochać się (współżyć) z kobietą wiele godzin. Owszem, ale to nie stosunek tylko pieszczoty które ....Nie wiem czy wiesz, że pornole nakręcane są co najmniej przez tydzień, a i tak trwają najwyżej 90 minut. W tym co najmniej 50% to powtórki wcześniejszych scen z innych kamer.

Potret użytkownika anonimowego

Mam 36 lat wydaje mi się ze mam problemy ze zwodem nie raz na początku stosunku jest wszystko ok ale w trakcie osłabia się zwód ,podczas stosunku nie mogę dojsć do końca brak erekcji.Ciężko jest mi jak wszystko jest ok powtórzyć drugi raz po pierwszym.Wydaje mi się z jestem bardzo nerwowy.Robiłem sobie badania krwi i moczu ciśnieni wszystko ok. Proszę o poradę.

Potret użytkownika anonimowego

stres stres i jeszcze raz stres

Potret użytkownika anonimowego

Od niedawna mam nowego partnera i zaskoczył mnie u niego brak wzwodu. Pomyślałam, że to może moja wina, ale twierdził, że jest taki napalony, a nie może dojść do wzwodu, tłumacząc ,że za długo na to czekał. Ma 40 lat, czy może to być wina stresu? Jak mu mam pomóc?

Potret użytkownika anonimowego

"stres stres i jeszcze raz stres"

i cala reszta, wszystko niestety pasuje do mnie.. porzuciłem masturbację jakieś 2 tygodnie temu, jak zacząłem się z nią spotykać, od tamtego czasu ciągle chodziłem podniecony i raz 'rozładowałem napięcie'. Wieczór przed 'naszym' pierwszym razem, z obawy przed przedwczesnym końcem, lecz nie był to dobry pomysł.. (tak stwierdziłem na początku) od tamtego czasu 2 razy próbowaliśmy z moją nową partnerką.. mam 19 lat, ale jestem niestety strasznym nerwusem, czasami stresuję się rzeczami mało ważnymi i nie umiem tego opanować. Do rzeczy: kiedy jestem rozluźniony, i wiem, że nie dojdzie zaraz do stosunku, np. kiedy namiętnie całuję się z dziewczyną, to 'stoi' mi jak armata, mam straszna ochotę, ale kiedy wszystko się zaczyna, wiem, że dojdzie do zbliżenia, zaczynam się MIMO WOLNIE denerwować.. zdejmuję spodnie...a tam kiepsko... Kochana dziewczyna próbuje pomagać mi jak może osiągnąć sprawność.. niestety jak już się uda postawić go 'na nogi' to nawet podczas zakładania prezerwatywy, ulatuje z niego większość wigoru.. No cóż, poznaje niestety ten stan, podwyższone ciśnienie, suchoty w gardle, drżące ramiona, wstyd itd... stres.. Mój pierwszy raz był kilka lat temu, zanim zaczęły pojawiać się różnorodne problemy w moim życiu, brutalne wkroczenie w 'dorosłość', egzaminy, testy, sprawdziany... Wtedy nie było żadnego problemu, nie wyobrażałem sobie tego nawet.. przecież jestem zdrowy, młody... Za pierwszym razem, kiedy się to zdarzyło bylem więcej niż bardzo zaskoczony, fakt, skupiłem się na grze wstępnej, na zrobieniu jak najlepszego wrażenia na swojej partnerce, starałem się jakoś opanować, ale nic nie pomagało.. Moim osobistym chwilowym rozwiązaniem było opanowanie sztuki miłości oralnej, lecz nie jest to oczywiście coś co by mnie zadowalało na dłuższa metę.. Staram się robić wszystko z głową, dużo czytałem o podobnych sobie przypadkach. Wiem już, że stres jest raczej główną przyczyną. To samo uczucie towarzyszyło mi już nie raz, w ostatnich latach mojego życia, więc jestem raczej pewien. Rozmawiałem o tym ze swoja partnerką, rozumiemy się, próbujemy się rozluźnić i chodź wydaję się być spokojny, to nie jest dla mnie takie proste.. (nie jest to niewiadomo jaki wielki stres, ale na tyle znaczący, żeby był problematyczny..) Nie palę, piję sporadycznie, a jak już, to w małych ilościach (ale zwykle jestem kierowca więc w ogóle.). Nie biorę narkotyków, odżywiam się raczej dość regularnie.. teraz szukam rozwiązania. Jak opanować stres? Na własną rękę jest mi bardzo trudno, prawie niemożliwe czasami. Są jakieś naturalne sposoby radzenia sobie z tym? Jeśli nie, gdzie mam się zgłosić po pomoc? Czego mam próbować?

Przepraszam, że tak brutalnie wtrącam się ze swoją sytuacją w komentarzową dyskusją, ale jest to najaktualniejsza z internetowych dyskusji i myślę, że mamy tu konkretną przyczynę: rożnego rodzaju stres...
Bardzo proszę o pomoc, bądź jakakolwiek informacje.
Pozdrawiam, XYZ.

Potret użytkownika anonimowego

Chłopaki, też tak miałem... i rozwiązanie tak samo jak problem tkwi w głowie...
Najczęściej problemy takie mają chroniczni onaniści. Podczas, masturbacji czujemy się "bezpieczni", bo nie ma przed kim się skompromitować i wtedy problemy się nie pojawiają.
Ja samą przygodę z sexem zacząłem mega niefortunnie. Przy pierwszym zbliżeniu stres nie pozwolił mi na nic, czyli nie owijając w bawełnę - nie stanął mi. To była totalna załamka. Od razu rozstałem się z dziewczyna (mimo, że ona wcale nie chciała), bo przestraszyłem się, że będziemy próbowali dalej, a ja znów zawiodę. Przez długi czas nie miałem kobiety, bo bałem się "zbliżenia". W końcu stwierdziłem, że muszę spróbować, bo tak nie można żyć. Mimo masy kompleksów, które też pewnie powodują tego typu problemy, nigdy nie miałem problemów ze znalezieniem "chętnej" dziewczyny. Tak samo wtedy, przy praktycznie pierwszej próbie poznałem pannę, z którą po krótkim czasie trafiłem do łóżka. Wtedy mój mózg zaskoczył i znalazłem sposób. Oprócz tego co napisała Pani Karolina Kropiewnicka-Buczek (co jest bardzo dobrą radą - bo nic tak nie działa jak widok mojej pięknej, pachnącej i wijącej się z rozkoszy partnerki. ps nawet zadowalanie partnerki oralnie sprawia mi przyjemność na równi z samym "zbliżeniem" i często po jej orgazmie do niczego więcej nie dochodzi, bo dla mnie to też jest satysfakcja), mam też inny sposób. My, zakompleksieni i nie wierzący we własne siły faceci, niestety w większości przypadków jesteśmy chronicznymi onanistami i tak jak również napisała Pani Karolina, przyzwyczajamy się do określonych bodźców... Ja kiedy zaczynam myśleć o erekcji, a właściwie kiedy "dekoncentruje się" - czyli zaczyna mi brakować zmiany (przyzwyczajenie z pornosów, bo przełączałem jak nie podobała mi się "akcja", bo tam było parę partnerek, bo tam kobiety krzyczały, bo tam one robiły rzeczy które "w realu" po prostu raczej się nie zdążają) - wtedy w myślach sam zaczynam do siebie mówić. Wiem, że może brzmi to głupio, ale cały ten temat brzmi niestety głupio dla kogoś, kto takich problemów nie ma . Ważne jest to, że mi pomaga i w d. mam to co sobie inni pomyślą. Mówię sobie w myślach, że potrafię sprawić, że ona będzie krzyczeć... że mam fiu... twardego jak skala i zaraz jej pokażę co to znaczy dobry sex itp. Mówię jej to nawet czasami kiedy "akcja" toczy się na ostro i widząc, że ją to też kręci, jeszcze bardziej się podkręcam. NIE WSTYDŹMY SIĘ NASZYCH POTRZEB, jeśli twoja partnerka nie będzie tego akceptować to będzie następna, która będzie.

Potret użytkownika anonimowego

warto spróbować :] dzięki kolego, zobaczymy, co z tego wyjdzie ;p

Potret użytkownika anonimowego

A co jeśli nie ma się partnerki i nie miało w wieku ok 30 lat? Czy to już patologia jest i czy wróży jakimiś zaburzeniami? Kobiety wcale mną się nie interesują. Dodam, że powtarzałem siódmą klasę i chyba tutaj chodzi o niskie IQ, słaby status społeczny, urodę jak podejrzewam. Czyli jednak chyba genetyka i obraz kształtowany przez media oraz za duże wymagania? O co chodzi to ja już nie wiem. Dodam, że się nigdy nie zakochałem ;/
Na balu ósmych klas nie byłem, na studniówkę nie chciałem iść i poloneza nie tańczyłem ;(

Potret użytkownika anonimowego

;(

zdjęcie użykownika szeryf

Witam,
mam 19 lat, masturbuje się od nie pamiętam kiedy. Oglądając pornografię jednocześnie mogę tylko raz się masturbować, nie to żebym chciał więcej ale potem i tak nie ma szans żeby stanął.
Jestem z kobieta od roku, ostatnio próbowaliśmy pierwszy raz, gra wstępna, wszystko ok, a gdy zdjąłem spodnie była klapa... Ukochana próbowała mi pomóc i się jej udało, nie był bardzo sztywny, ale jako tako stal, gdy zakładałem gumkę (ręce mi się trzęsły), to nagle wszystko z niego uciekło, po drugiej próbie było to samo..
Kochana uśmiechnęła się i mnie przytuliła.
Kocham ją i chcę spędzić z nią resztę życia.
Za tydzień spróbujemy ponownie ale bardzo boję się, że się nie uda.
Zaprzestałem masturbować się, mam nadzieję, że to pomoże.
Boję się, że moja kobieta przestanie widzieć we mnie prawdziwego faceta
Proszę o wypowiedzi specjalistów :(((
Co mogę zrobić żeby za tydzień w weekend było wszystko jak trzeba;[[[
Wiem, że zaczynanie masturbacji to była głupota, ale nie cofnę się w czasie, a robię to od nie pamiętam kiedy:((
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.

Potret użytkownika anonimowego

Witam, mam problem ze wzwodem. Kochałem się z partnerką już wiele razy ale od pewnego czasu, jakieś 3 tygodnie temu, nie mógł mi "stanąć". Próbowaliśmy już kilka razy, za każdym razem mi stanie ale momentami jak będzie już wzwód to zaraz wróci do normalnych rozmiarów. Proszę o odp:(

Potret użytkownika anonimowego

Jak widać jest nas wielu. Mam ten sam problem. Masturbuje się od kiedy zacząłem być tylko gotowy fizycznie. Mam 19 lat. Od ponad 4 miesięcy zaprzestałem stopniowo masturbacji, zdarzy mi się raz na miesiąc zrzucić z siebie ciśnienie. Mam kobietę ale problem "miękkiego członka" pojawia się dalej :( Ze wzwodem nie mam problemów, rano jak się budzę sprzęt stoi jak armata, podczas pieszczot, pocałunków także, ale gdy partnerką zacznie mi składać rękę w spodnie, nagle robi się klapa .... ;/ Jestem prawiczkiem, a podejść do stosunku miałem już wiele, żaden nie wypalił, pozostaję mi tylko doświadczenie z zabawiania się palcem i językiem, ale ile można. Co mam robić?? Pornosów nie oglądam, masturbację odstawiłem w 80% .... Może to też będzie istotne więc napiszę ... gdy miesiąc się nie masturbuję to zdarzy mi się w nocy, że napięcie samo wyjdzie, mam całe mokre portki i wgl ;) wstydzę się tego ale na szczęście jestem tu anonimowy. Nie potrafię się odprężyć przy partnerce, wszystko jest dobrze jak tylko nie zacznie wkładać rąk w spodnie. Nie wiem jak mam sobie poradzić z tą całą nerwówką przy stosunku. Jak myślicie drodzy forumowicze, jak dziewczyna zaspokoiła by mnie seksem oralnym, stanąłby na wysokości zadania?? Boje się jej to zaproponować bo większość brzydzi taki sposób zaspokajania. Sam sprawiam jej przyjemność językiem i palcem, nie brzydzi mnie to, wręcz przeciwnie. Co mam robić? Gdzie szukać pomocy? Czy tabelki na "stanie penisa" które znajdują się sexshopie przynoszą oczekiwany rezultat?? Z góry dzięki za opinie i przepraszam za wyrażenia jak były niestosowne, za swój styl bo pozostawia sporo do życzenia ;) Dodam, że to chyba najlepsza strona poświęcona temu, przynajmniej nikt się nie wyśmiewa i nie podają irytujących metod i wulgarnych tekstów. Pozdrawiam i czekam na jakąś sensowną opinię.

Potret użytkownika anonimowego

Ja ci mogę powiedzieć

Potret użytkownika anonimowego

Olej tabletki - problem nie tkwi w fizycznej części twojego organizmu tylko w głowie. Kiedy twoja kobieta zaczyna dotykać twojego penisa - nie myśl o tym, nie patrz na to co ona robi tylko pieść ją i całuj - skup się na jej ciele, a nie na tym co ona robi z twoim. W pewnym momencie zdasz sobie sprawę, że przekroczyłeś próg, który do tej pory powodował u ciebie nerwy i co za tym idzie utratę erekcji. Nabierzesz pewności siebie i następnym razem już będzie łatwiej. Musisz tylko ZDAĆ SOBIE SPRAWĘ, ŻE TO KWESTIA NERWÓW... i uzmysłowić sobie, że tak naprawdę jest to łatwe do przeskoczenia, wystarczy się nie denerwować. ;) Jak tego się nauczysz - odprężysz się i uwierzysz we własne możliwości to będziesz mógł spokojnie skupić się na przyjemności, którą daje ci partnerka (ps. nie zapominajcie jednak nigdy o tym, żeby się odwdzięczyć :P).

Potret użytkownika anonimowego

Tylko właśnie jestem pewny, że stres tu nie gra większej roli, bo nie czuje żadnego spięcia, krępacji itp. Siedzę już w tym około 2 lat i dalej nie mam erekcji takiej jaka powinna być aby mój orzełek wszedł do gniazdka jak powinien i utrzymał tam napięcie tak długo jak potrzeba. Możliwe, że to psychika ale wątpię. Gdzie udać się najpierw, do lekarza ogólnego, pierwszego kontaktu?? Czy od razu udać się prywatnie do seksuologa? Ile prywatnie lekarz może sobie zażyczyć za taką wizytę??

zdjęcie użykownika no

Większość tzw. lekarzy to geje i jeżeli pokażesz mu członka, on go weźmie w rękę do zbadania, a tobie on się rozwinie? Co wtedy o sobie pomyślisz? Może, że on jest cudotwórcą?

Potret użytkownika anonimowego

XYZ, mam dokładnie taką sytuację jak Ty. Idealnie. Spróbuję waszych rad i mam nadzieję, że uda mi się przełamać stres:) Dzięki wszystkim i pozdrawiam:)

Potret użytkownika anonimowego

Ale wtopa na całego!!! Też mi się to zdarzyło parę dni temu. Moja dziewucha zachowała się bardzo fajnie, ale nie mogę przestać o tym myśleć i wierci mi to dziurę w głowie do następnego spotkania!!!

Potret użytkownika anonimowego

A ja jestem dumny z siebie i jestem pełen wdzięczności dla swojej kobiety. Wyleczyłem się z okropnego stresu, jednak w nim całe zło tkwiło ;) Jeśli mogę Wam poradzić to powiem tyle, że nie wstydźcie się rozmawiać o tym ze swoją dziewczyną. Jak Was kocha to pomoże przełamać stres. Rozmawiałem z własną kobieta, powiedziałem jej czego ma nie robić, jak ma robić to co i w jaki sposób. Nie udało się kilka razy ale w końcu wyszło. Trzeba próbować. Mogę Wam opisać swoją sytuację jak się powoli przełamałem.
Moja dziewczyna jest po prostu stworzona do seksu chyba, palcem, języczkiem, po łechtaczce można by ją pieścić godzinami a ona nie ma dosyć, krótka przerwa i dalej. Gdy poczujecie, że Wam stoi dosyć mocno zasugerujcie partnerce aby wzięła do "buzi". Ja na szczęście nic nie musiałem sugerować, sama zaproponowała, miałem obawy, uprzedzałem przed zapachem, smakiem ale powiedziała, że jak trzeba to trzeba i nic jej w tym nie przeszkodzi. Róbcie wszystko po woli, nie pchajcie się od razu do majtek. Rozgrzejcie swoją partnerkę odpowiednio. Gdy już poczujecie moment, że Wasz sprzęt jest gotowy, przyjmijcie odpowiednią pozę jaka Wam odpowiada i poproście partnerkę aby Wam pomogła, jeśli macie jakieś problemy ze znalezieniem dziurki. Osobiście mam taki problem ale łatwo z niego wybrnąć. Sprawa jest jasna, ufajcie sobie i nie wstydźcie się swoich problemów, trzeba o nich rozmawiać i wspierać się wzajemnie. Na pewno znajdziecie jakiś złoty środek na udany stosunek. Gdy już się przełamiecie i będziecie wiedzieć co i jak, sprawa będzie wyglądała zupełnie inaczej, zginie stres. Rozmawiajcie i jeszcze raz rozmawiajcie na ten temat. Z góry przepraszam za styl i błędy ale lenistwo robi swoje a z polskiego nigdy nie byłem orłem. Pozdrawiam i życzę udanych zbliżeń. Powodzenia.

zdjęcie użykownika no

No i właśnie ja mam stres, bo kazano mi się zarejestrować i wypisywać rzeczy, które mogły by mnie zidentyfikować. Przez brak naprawdę super wzwodu członka nie mam kobiety, o której myślałem, że się zakochałem (nie martwcie się mam inną.) A chciała mi dać, tylko że ja nie mogłem jej do pochwy tego bydlaka włożyć. Twardy był jak kamień, ona cnota i niestety. A naprawdę nie mogłem jej spenetrować, bo darła się że ją bardzo boli. Ja wstydliwy byłem i każde darcie się zamiast mnie podniecać odejmowało mi ochoty, bo wiedziałem na pewno, że jej ojciec to słyszy, bo był w sąsiednim pokoju.

Potret użytkownika anonimowego

Pewnie serce wali Ci jak dzwon, gdy za każdym razem masz się już zabrać za wsadzanie, dokładnie miałem to samo. Sama myśl stresuję Cię, a Wacek Ci opada. Pogadaj o tym ze swoja dziewczyną. My zaczęliśmy od pettingu, później już z górki. Musicie poznać dobrze swoje ciało, ja wstydziłem obnażyć przed swoją kobietą, gdy już to zrobiłem, stres zginął, mogę się teraz cieszyć sexem i sterczącym sprzętem :) Ahaa i jeszcze jedno, stres wraca jak ktoś jest w domu, dom musi być pusty, bo też mam obawy, że ktoś słyszy, bo moja kobieta wydaje nieziemskie odgłosy :>

Potret użytkownika anonimowego

Pokonałem stres, to mam nawet taki potężny wzwód, że już próbowałem nawet sexu analnego, był taki twardy, że nie było problemu najmniejszego :) Nie bierzcie tylko żadnych tabletek :)

Potret użytkownika anonimowego

Wszyscy pytacie się o to samo. Specjaliści wam odpowiedzieli.
Prosta metoda:

1. Odstawić masturbacje i porno na dłuższy czas, najlepiej ponad miesiąc
2. Jeśli nadal będą kłopoty przyczyną może jakaś choroba, np. cukrzyca, albo wiele innych schorzeń.

Potret użytkownika anonimowego

Widzę wielu z nas ma ten sam problem.. Wszytko dobrze do chwili gdzie ma dojść do momentu wsadzenia członka do pochwy lub założeniu gumki... Wcześniej przy tzw "peetingu" czyli pieszczotach jest ok... stoi jak na zamówienie... Ewidentnie problem tkwi w psychice człowieka. Dotychczas z moją partnerką podjęliśmy 2 próby i nadal nic.. No nic chyba nadal pozostaje przełamywać stres i próbować dalej..

Potret użytkownika anonimowego

Nie poddawaj się! Nie napisze niczego innego, ale powodem braku odpowiedniej erekcji jest STRES. Uczucie niepowodzenia. Z własnych doświadczeń wiem. Rozpocząłem współżycie mając 19 lat. Przy pierwszej próbie pojawił się ten problem. Ogromny stres! Nawet budziłem się w nocy i o tym myślałem. Chyba za trzecim razem się udało i już z górki. Przy następnej partnerce było podobnie. W końcu nabrałem takiej pewności siebie, że zacząłem zaliczać każdą kobietę, do której czułem „mięte”. Bez żadnych problemów, również też za opłatą, po prostu seksoholizm. Czułem się z tym wyśmienicie, bo to świadczyło o mojej potencji! Skończyłem długi związek (bardzo udany pod względem współżycia) i teraz odczuwam zmniejszone libido, i zaczynam się tym martwic! Czy jest to efekt tęsknoty za partnerką, jakaś frustracja? Mam 26 lat. Nie sądzę, żeby to wynikało z przesytu kobietami, z którymi miałem romans (ok. 40 na pewno). To chyba też nie jest kwestia wieku i zmian hormonalnych? Co sądzicie lekarze?:)

Potret użytkownika anonimowego

Bardzo ciekawy wątek jak dla mnie, bo mam ten sam problem. Stresuję się i w momencie zakładania prezerwatywy a czasem i wcześniej opada mi. Czuję frustrację, bezustanny stres i przez to kolejny stosunek również kończy się porażką. Zastanawiam się czy metoda"próbujemy aż do skutku" przyniosła by efekt, czy w końcu by mi stanął jak trzeba.

Dodam że kilka razy już się kochaliśmy ale zawsze było trochę stresu i problemów. Niby problem tkwi w głowie, ale myśli które z tego wynikają są straszne, mam wrażenie że to jakaś choroba, że sobie z tym nigdy nie poradzę etc.

Zauważyłem tu na forum rozwiązanie:
uświadomienie sobie że chce się doprowadzić swoją partnerkę do krzyku

Metoda wydaje się fajna, ale nikt tak na prawdę nie napisał jak skutecznie poradzić sobie ze stresem. Jak sprawić by podczas stosunku kiedy stres już jest, go zniwelować. Pisaliście by myśleć o partnerce o jej urodzie o jej ciele. Czasem to nie pomaga, bo myśli dotyczące braku wzwodu są silniejsze.

I tu pytanie kolejne: co zrobić kiedy partnerka próbuje Ci pomóc a Ty czujesz że boisz się że się nie uda i wiesz że przez to Ci nie stanie? przerwać i poczekać? pozwolić jej to robić aż do skutku? co zrobić...

zdjęcie użykownika Prezez

Kolego powyżej:
Metoda próbowania aż do skutku mi pomogła, podałem tu powyżej sporo wypowiedzi, teraz już wypróbowałem nawet wiele pozycji. Nie stresuj się, rób to co Cie najbardziej podnieca, nie skupiaj się dokładnie na tym co robisz, a w szczególności nie myśl o swoim ptaszku, zapomnisz o nim a zobaczysz jak przyjdzie co do czego będzie stał jak armata. Co do partnerki, pogadaj z nią, jeśli Ci nie stanie to niech się nie zraża, powiedz jej o tym stresie, wspólnie zawsze raźniej, ja tak zrobiłem. A dokładniej robiłem tak, jak był na pół twardy, machałem bez zabezpieczenia aż stanął na twardo, po kilku machach wyciągam i zakładam gumkę i jest wszystko ok. Wielu z moich znajomych tez tak robi, trochę ryzykowne ale zajście w ciąże przy kilku ruchach bez gumki są na prawdę minimalne. Robię tak długi okres czasu i jest dobrze. Dla większej pewności wycieram penisa przed włożeniem i wyciskam z niego ten przezroczysty płyn, gdy jest suchy, biorę na palec ślinę i go ślinie aby był nawilżony, inaczej trudno wejść w partnerkę tym bardziej przy na pół miękkim sprzęcie. Tylko taka metoda jest już trochę dla osób zaawansowanych, którzy się siebie pod każdym względem nie krępują. Powiem Ci tyle, próbuj aż się uda ale nie zapominaj o rozmowie z dziewczyną, to na prawdę pomaga, mów jej o wszystkich problemach jakie napotykasz podczas gry wstępnej. Powodzenia!

Potret użytkownika anonimowego

No tak trudno zacząć, bo problem ten sam tylko, że ja mam około 50 lat i żyję w stałym związku i wszystko jest ok, ale po dłuższym czasie opada i mam również problem z dojściem. Nie ma mowy o dalszym współżyciu. Fakt, ostatnio w moim życiu sporo nerwów pojawiło się, więc pytam co dalej? Kiedyś tak nie było.

Potret użytkownika anonimowego

Witam. Mam 18 lat i chcę zacząć życie seksualne. Mam jednak pewien problem. Gdy jestem z dziewczyną, przytulamy się, całujemy, itd. wszystko jest ok - penis stoi. Gdy jednak zachodzimy trochę dalej, penis maleje i nie jest w stanie utrzymać wzwodu. Uniemożliwia to również współżycie, gdyż za miękki penis nie może wejść do pochwy. Czy coś ze mną nie tak? Jaki może być tego powód i jak z tym walczyć? To byłby mój pierwszy raz.

zdjęcie użykownika Prezez

Stresujesz się na 10000% tym bardziej, że to Twój pierwszy raz. Nie słuchaj tylko bajek, że pierwszy raz jest taki wspaniały i taki jaki sobie go wyobrażasz :) Pierwszy raz jest najtrudniejszy i dlatego te wszystkie komplikacje ze wzwodem. Jeśli przezwyciężysz stres, będzie okej. Nie myśl o tym, co będzie jak ona zobaczy Twojego penisa itp. Stopniowo odkrywajcie swoje ciało i z doświadczenia proponuję Ci seks oralny, oswoisz się z sytuacją i poznacie swoje ciało.

Potret użytkownika anonimowego

Witam. Ja mam podobny problem co koledzy powyżej; niedługo 20 lat na karku będzie. Nigdy nie miałem z tym problemów, aż do pewnego czasu. Nowa partnerka od jakiegoś czasu, a od starego związku minęło ponad rok, ale również nie miałem z tym problemów jak teraz. Otóż gdy się pieścimy, wszystko jest w porządku, pięknie, a jak zachodzimy dalej, to pojawia się ten sam problem, co większości tutaj. Mój przyjaciel odmawia posłuszeństwa. Nie wiecie, czy to spowodowane tym, że jakiś czas był brak bliskiego kontaktu z kobietą, czy może coś innego wpływa na to wszystko. Proszę o odpowiedzi i pozdrawiam serdecznie.

Potret użytkownika anonimowego

Mam to samo co wy Panowie. Mam 19 lat i też mam ten problem. Jestem z partnerką pół roku, próbowaliśmy dwa razy, a tu nic. Miałby to być mój pierwszy raz. Jeszcze gorzej się stresuje tym, że moja partnerka ma to już za sobą i mówi, że wszystko będzie dobrze i że nie ma się czym przejmować :) Ale ja wiem, że tak nie będzie i zaczyna mnie to przerażać. Nie widzę w siebie faceta. Przestaje rozmawiać z ludźmi. Co robić?

Potret użytkownika anonimowego

Witam
Mam problem, ponieważ uderzyłem się w członka i jest to niesamowity ból, spuchł mi i cały czas mnie boli, a do tego dochodzi, że nie dochodzi do wzwodu. Co mam robić i jak leczyć?
Pomocy!!

Potret użytkownika anonimowego

Witam,
mam taki problem. Z chłopakiem jesteśmy pół roku ze sobą, no jesteśmy pierwszymi partnerami dla siebie, nie spaliśmy jeszcze ze sobą, ale podczas pieszczot mój chłopak nie ma wzwodu, a ma wytrysk, jak to możliwe? I co zrobić, żeby poradzić sobie z tym problemem?

Potret użytkownika anonimowego

Nam pomógł f****, chociaż widzę, że wielu piszę tu, nie brać tabletek, zgadzam się ale tych tabletek, które są szkodliwe na organizm i zawierają S*** ale akurat f*** ogólnie podnosi siły witalne i libido, a składa się z tylko naturalnych składników, poza tym stres robi swoje szczególnie na początku współżycia, a my już jesteśmy doświadczeni i raczej nam zaszkodził stres dotyczący pracy, bytu itd. Wiele rzeczy przetestowaliśmy i w końcu sięgnęliśmy po te tabsy i nie żałujemy, bo efekt był już po 7 dniach :))))
Chłopaki więcej wiary w siebie, trochę witamin, zdrowy tryb życia i będzie ok :)

Ola

zdjęcie użykownika scorpioc15

Czy mogłabyś podać pełną nazwę tego leku? Czy działa on na zasadzie suplementu diety jako dodatkowe składniki, czy to już jest jakaś chemia?

Potret użytkownika anonimowego

Pisałem swojego posta 23 marca i opisałem swój problem. Dziś mogę powiedzieć, że problem znikł. Wystarczył spontan i totalne rozwiązanie, a przyjaciel ze spodni był gotów jak nigdy do tej pory i w ogóle nie zawiódł. Także więcej wiary w siebie i czekać na spontan.

zdjęcie użykownika marcinmp

Witam
Mam na imię Marcin lat 26 Moja sytuacja jest bardzo ciężka chyba.
Kiedyś uwielbiałem sex mogłem to robić godzinami i było zarąbiaszczo miałem piękną kobietę i w ogóle. Zostawiła mnie parę miesięcy temu, strasznie to przeżyłem, zostałem sam, nie wiedziałem co ze sobą robić. Bezsenne nerwowe noce i palenie papierosów w większych ilościach no i to tak trwało i trwało do dzisiaj. Nie mogłem się wyspać płytki sen, cokolwiek mnie budziło albo zasypiałem jak już ostro zmęczony bylem choć i tak sen nie trwał długu, a po pewnym czasie w ogóle. Stwierdziwszy, że nie znajdę sobie wartościowej kobiety a sam straciłem wiarę w siebie. Choć onanizacja nie sprawiała mi problemu ale ciągle taki sam stan bezsenne noce martwienie się o jutro, tęsknota straszna, pracowałem na rożne zmiany, nawet po nocce zmęczony kładłem się i wstawałem po 4h z myślą, że nie mam co robić z jakimś lekiem. Po paru miesiącach spałem z jedna kobietą, zwykły pocałunek doprowadzał mnie do wzwodu, później druga z którą sex był zarąbiaszczy ona i ja lubiła się ostro zabawić, ale nie cieszyła mnie uroda. No i kolejna kobietę piękną, mówiła, że lubi ostro się zabawić i w ogóle no i zastanawiałem się czy dam jej rade. Czy mi się uda, czy mnie zaakceptuje? Gdy się onanizowałem myśląc o tym nagle mój stracił moc i zmalał to było jakieś 6 dni temu, strasznie mnie to zdziwiło dodam, że następnego dnia spotkałem się z tą wcześniejszą wypiliśmy po piwku musiałem się postarać, żeby doprowadzić mnie do wzwodu. Kolejnego dnia lizaliśmy się nawzajem i nic nawet nie drygnął dodam, że czułem się całkowicie wyluzowany przy niej ja bardzo chciałem, ale nawet odrobinę niczego. Po prostu brak i tak przez następne dni aż dotąd
No i jestem załamany, nie wiem co mam robi, strasznie mnie to przygnębiło. Faktem jest że byłem zmęczony od jakiegoś czasu, jak pisałem spałem po parę godzin tylko, ciągle zamartwianie się o jutro i w ogóle słabe odżywianie, papierosy. Teraz jest cały sflaczały, jądra zwisające bolą czasem, czy to już impotencja? Czy nie będę mógł już nigdy się tak bawić jak kiedyś?

zdjęcie użykownika Maurycy

Mam wielką prośbę do któregoś z tu obecnych lekarzy. Mój problem z seksem jest od dawna. Zacząłem współżyć mając 22 lata. Pierwszy stosunek udany choć szybki na "jeżdzca". Kiedy chcieliśmy zmienić pozycję z partnerką na "klasyczną" wszystko grało do momentu jak miałem "wejść" ... Potem podobnie miałem w pozycji od tyłu - do momentu jak wyszło pierwszy raz - potem już wszystko grało. Póżniej miałem przerwę blisko 2-letnią z kobietą - oczywiście sporo pornografi - szybkie ruchy ręką prawie codziennie na rozluźnienie przed snem. Rano często budzę się z członkiem "w górę". Od 2 lat jestem z partnerką, z którą planujemy się pobrać. Na początku miałem ten sam problem co z pierwszą partnerką a może i większy bo nie wyszło nawet na jeźdzca. Czyli stoi do momentu wprowadzenia członka. Byłem u Pani psycholog zasugerowała, że to ewidentnie psychika i nerwy tzw: strach, że coś źle zrobię - generalnie przed kompromitacją. Teraz jak dla mnie najważniejsze i tu zawieram pytanie zasadnicze. Byłem u lekarza rodzinnego który przepisał mi Maksigre bo stwierdził, że to mnie rozblokuje. Myslę, że byłem rozsądny na początek cała - potem połówka. Aż w końcu zeszłem na ćwiartkę. Zawsze było twardo i super sex. Chyba bez względu na proporcję leku stanowiło to dla mnie swoisty element ochronny na mój mózg. Ostatnio chciałem znów bez leku i znów były problemy z pełną erekcją. Tzn sporadycznie uda się ale musze szybko znależć się w kobiecie inaczej gubie się jak spanikowane "dziecko" i członek opada ... Wyniki zdrowotne mam bardzo dobre - jestem wesoły choć z natury bardzo ambicjonalny i czasem nerwowy ... Moje pytanie brzmi - czy powinienem dalej sięgać po maksigrę ( przy ćwiartce 50 mg było ok wszysto ) ... Nie jestem lekarzem ale wydaję mi się, że ćwiartka prz wadze 85 kilo to działa chyba placebo ... Pozdrawiam

Potret użytkownika anonimowego

Jestem już prawie pięćdziesięciolatkiem i mam dość duże doświadczenie z problemami tego typu . Chcę się podzielić z Wami tym co wiem na ten temat . Mam nadzieje że pomogę w ten sposób rozwiązać przynajmniej w jakiejś części problem .
Główną przyczyna braku erekcji w moim przypadku bywał i czasem bywa stres . Ostatnio wpadłem w tak zwaną pętlę . To chyba najgorsze co może się przydarzyć facetowi. Lęk przed kompromitacją , uczucie żenady .. Im bardziej o tym myślisz tym bardziej się pogłębiasz . Zaczyna dominować lęk i obawa że znowu nie staniesz na wysokości działania Seks sprawia mi ogromną przyjemność , zawsze staram się to robić najlepiej jak potrafię . Poznałem kobietę która okazała się wymarzoną partnerką . Pierwsze nasze wspólne noce były eksplozją namiętności i autentycznego seksu do rana .
Wszystko było pięknie i po takich nocach byłem dumny z siebie, jak każdy facet po udanym seksie  W czasie wieloletniego życia erotycznego nauczyłem się siebie , reakcji mojego organizmu w różnych sytuacjach . Wiedziałem doskonale co mi przeszkadza a co nie . Co sprawia że jestem w 100% sprawny a co mi na to nie pozwala . Nauczyłem się powstrzymywać orgazm i cieszyć się doznaniami tak długo jak tylko to możliwe .
Nadszedł dzień w którym zawalił mi się ten wspaniały świat erotycznych doznań . Ja – facet który pragnie seksu , pragnie dać kobiecie cudowne doznania ma problem z erekcja ,
Różne myśli przyszły do głowy : coś nie dopracowałem ? ,nastrój nie taki ? ,miejsce nie to ? .
Wierzcie mi , czasem nawet zegarek na ręku mi przeszkadzał , czy kropla deszczu na moim tyłku. Sytuacja stała się niepokojąca gdy niemoc moja ponownie się powtórzyła i to kilka razy . Nic tylko po prostu mam już swoje lata i się skończyłem  pomyślałem.
Będąc san na san ze sobą , biorąc go w swoje ręce – nie ma problemów ! Będąc z kobieta – problem się pojawia ! Postanowiłem poczytać na ten temat i trafiłem na to forum .
Panowie naszym wrogiem i głównym winowajcą jest stres i tu przytoczę fakty z własnego doświadczenia . Kłopoty w domu , niepewna praca i to co najgorsze obawa że znowu się nie uda . Trudno się wyluzować mając taki ciężar na głowie . Jak przekonać partnerkę że jestem dalej super kochankiem i że to tylko taki krótki epizodzik . Poprosiłem moja ukochaną aby przeczytała to forum , następnie powiedziałem o tym czego się wstydzę , co mnie krępuje . Powiedziałem czego nie chce żeby robiła do póki jej na to nie pozwolę .
Podam przykład : weźmie go do ręki i poczuje że nie stoi , pewnie pomyśli że znowu jestem do niczego = stres . Sam go wezmę do ręki i zacznę się nim bawić w celu uzyskania erekcji – pomyśli że mnie nie podnieca i wole sam = stres . I tak można mnożyć . Kochani ,szczera rozmowa i zrozumienie pozwoli na wyluzowanie . Moja partnerka okazała się nadzwyczaj wyrozumiała . Pomogła mi wyjść z tej pętli Mało tego – okazało się że to co uważałem za żenujące w moich dość rozpaczliwych poczynaniach ze sprzętem – podniecało ja . Poczułem się pewniej i miałem już te minimum potrzebne aby dać solidnego kopa temu czemuś co nazywa się stresem. Wszystko potoczyło się jak dawniej 
Powodzenia życzę i pamiętajcie o jednym ; musicie pokonać to razem , samemu to raczej się nie uda a jeśli nawet to znowu wróci .

Potret użytkownika anonimowego

Witam mam 21 lat i mam problemy ze wzwodem. Jest to dla mnie krępujące. Nie wiem jaka może być główna przyczyna tego. Mało sypiam pracuje bardzo ciężko po kilkanaście godzin dziennie i dosyć często się masturbuje. Od nie dawna z moją partnerką próbujemy współżyć ale ciągle nie wychodzi. Jestem strasznym nerwusem przez co się nie mogę rozluźnić. Za pomocne porady z góry serdecznie dziękuje

Potret użytkownika anonimowego

Czy pierogi mnie słyszą ???
mam biegunke co robić

Potret użytkownika anonimowego

Witam
Mam 21 lat i od 2 lat chorowalem ale ze wzwodem nigdy nie bylo problemu. Poznalem przez ten czas kobiete no i kiedy wkoncu doszlo do stosunku bylo swietnie pierwszy dzien minol swietnie drugi tez ale juz na trzeci nie chcial stac juz jest 4 dzien po spotkaniu a on dalej lezy i nie ma porannego zwodu czy powininem sie martwic?czy samo wroci?

Potret użytkownika anonimowego

Witam, mam 28 lat moj problem zaczal sie prawie 2 lata temu, kiedy pewnego razu podczas zabawy z moja dziewczyna nagle oklapl. Wkrecilem sobie momentalnie faze, bo mam niestety tendencje do nadmiernej rozkminy i analizowania. Bylismy razem jeszcze 3 miesiace, problem wydawalo sie, ze zniknal, bo mielismy naprawde nieziemski i ostry seks. Potem nagle znow sprawa wrocila, tym razem zestresowalem sie maksymalnie, pogubilem i ostatecznie, choc dziewczyna byla wyrozumiala, zerwalem z nia, prawdopodobnie ze wstydu.. Od tej pory blokada nie minela. Co dziwne w miedzyczasie spotkalem sie z inna, wczesniejsza moja ex i mielismy najlepsze 3 razy odkad pamietam. Czy to moze byc kwestia zaufania danej osobie? Od tego czasu nie mialem stalej partnerki, probowalem z kilkoma dziewczynami, ale slabo to wygladalo. Objawy podobne do wczesniej tu opisanych - skupienie uwagi jedynie na mysle 'zeby mi stanal, zeby mi tylko stanal' - efekt wiadomy :/ Problem znika, gdy jestem totalne schlany, mialem kilka przypadkow, ze normalnie uprawialem seks z roznymi dziewczynami ale w stanie totalnego upojenia alkoholowego. Boje sie ze zaczne wiecej przez to pic ;)) Probowalem Kamagry, ale moja psycha chyba jest tak juz zmasakrowana tym wszystkim, ze nic nie dalo, nie pokonalem strachu.. Z powyzej opisywanych przypadkow wynika, ze 90% obecnych na tym forum ma stale partnerki, z ktorymi moze rozmawiac i probowac. A co kiedy ktos jest singlem? Szczerze, zawsze odkad pamietam preferowalem sta singla wiec moje pytanie - jak mam z tym walczyc sam? I czy sie da w ogole? Macie jakies doswiadczenia z probami pokonania tej schizy w pojedynke?
Pozdrawiam

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Stres a brak wzwodu
Witam. Mój chłopak jest marynarzem z zawodu. W niedziele o 18 pojechał do pracy a we wtorek o godz. 9 rano był w ...
Mam zaledwie 22 lat, a podczas stosunku nie mogłem postawić członka na baczość. Jest zupelnie osłabiony - to nie ten ...
Witam. Jestem 24-letnim mężczyzną i już od jakiegoś czasu boję się iść do łóżka z innymi dziewczynami. Miałem 3 ...
Witam, mam obecnie 39 lat. Od około 12 lat byłem w związku z kobietą, z którą niezbyt często się kochaliśmy. Podczas ...
Mam 38 lat. Czytałem artykuł o człowieku na tym forum, który ma 35 lat i ma podobny problem jak ja, tyle że ja nie ...
Witam, od dłuższego czasu cierpię na impotencję psychogenną. Jestem totalnie załamany i wątpie, żebym dał sobie z ...
Mam 56 lat, od 35 lat jestem żonaty, Nigdy nie stosowaliśmy zabezpieczeń, ale od kilku lat mam kłopoty ze wzwodem. ...
Witam. Jestem dość ambitna osobą i nigdy nie myślałem, że będę kiedykolwiek miał takie problemy. No ale przejdźmy do ...
Witam, mam pewien poważny problem, a mianowicie brak wzwodu i to mnie bardzo poważnie martwi. Jeśli ktoś potrafi ...
Jestem z moim chłopakiem od sześciu miesięcy, udało się nam uprawiać seks zaledwie kilka razy i to raczej dlatego, ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica