abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Uzależnienie od masturbacji i jego skutki

2 styczeń 2010, godz. 02:17
 

Witam serdecznie! Jestem 20-letnim mężczyzną i od 15 (16) roku życia regularnie się masturbuję. Przeżyłem już kilka etapów. Początkowo było to raz na tydzień, następnie częstotliwość narastała (w skrajnych przypadkach było to nawet 4-5 razy dziennie). Dziś staram się ograniczyć do 1 (czasem 2 razy) na dzień. Jestem świadomy, że zakrawa to niestety o uzależnienie (z którym walczę, o czym może świadczyć ograniczenie, jakiego dokonałem). Na chwilę obecną jestem prawiczkiem, ale przeżyłem już pewną ilość zbliżeń z kobietami.

Na początku chciałbym poprosić o skuteczną poradę, która pozwoliłaby mi wyleczyć się z tego uzależnienia (zbyt częstej masturbacji). Od razu pragnę zaznaczyć, że psychologiczne porady, typu "postaraj się przestać o tym myśleć" lub "znajdź sobie jakieś zajęcie" nie skutkują, gdyż temat powraca (czasami nawet bardzo szybko).

Ostatnio również zauważyłem, że podczas wytrysku przestaję odczuwać charakterystyczne skurcze mięśni. Kiedyś były one dosyć intensywne (zwłaszcza w okolicach moszny i brzucha), lecz ostatnio znacznie osłabły (ograniczyły się do ledwo wyczuwalnych skurczy w mosznie). Jeśli chodzi o nasienie, to czasami zdarza się, że jest ono mniej gęste, niż zazwyczaj. Zaczynam się obawiać o swoje zdrowie i to, czy będę w pełni dysponowany, gdy już dojdzie do współżycia. Bardzo proszę o pomoc! Pozdrawiam!




Szanowny Panie,

osłabione skurcze i mniej gęsta sperma to objawy zbyt częstej masturbacji, ale to samo by Pana czekało, gdyby Pan uprawiał normalny stosunek płciowy. Po prostu organizm musi mieć czas wyprodukować wszystkie składniki spermy (dla tego parom starającym się o dziecko zaleca się seks co 3 dni). Jeżeli Pan ograniczy masturbację jeszcze bardziej, wszystko powinno wrócić do normy.

Podstawą walki z jakimkolwiek uzależnieniem jest chęć zmiany i silna wola. Stąd takie, a nie inne porady. W przypadku masturbacji nie ma niestety żadnych plastrów. Hobby to dobre rozwiązanie. Ale jeżeli Pan czuje, że problem nawraca, to dobrze jest unikać sytuacji, w której dochodzi u Pana do masturbacji i przebywać w miejscach publicznych, gdzie nawet jakby Pan chciał,  to by Pan nie mógł. Dla przykładu – jeżeli jest Pan studentem, to dobrze uczyć się w bibliotece. Dobrze byłoby też wykonywać zajęcia i uprawiać sport, które by Pana męczyły fizycznie – powinno to spowodować niechęć do wysiłku, w tym do masturbacji.
Bardzo ważnym aspektem nadużywania masturbacji jest to, że często nie zaspokaja ona potrzeb seksualnych, ale rozładowuje stres. Dobrze byłoby, aby Pan pomyślał – czy tak nie jest w Pana przypadku? Wtedy trzeba byłoby znaleźć inny sposób jego rozładowywania – i tu znów sport lub hobby.

Komentarze

08.01.2010 15:44
użytkownik anonimowy

Witam, też mam taki sam problem, z tym że znalazłem na siebie sposób. Co wieczór po prostu ćwiczę co Tobie Sułtanie też polecam. Jak masz stały dochód to zapisz się na siłownię na basen czy gdzie chcesz, albo po prostu ćwicz sobie w zaciszu domowym codziennie, mi to pomogło i mam nadzieję, że tobie tez to pomoże, Pozdrawiam :)

02.02.2010 10:26
użytkownik anonimowy

Może pomogą Ci mitingi dla AE anonimowych erotomanów (seksoholików). Czerpią głównie z literatury i praktyki anonimowych alkoholików. Sama próbuję swoich sił w takiej grupie. Jest mi o tyle trudniej, że jestem kobietą, a grupy te są głównie w 98-99% typowo męskie. Są w nich ludzie uzależnieni od masturbacji, pornografii, itp. Tych grup powstaje coraz więcej. Wpisz w wyszukiwarkę hasło "anonimowi erotomanii" i skontaktuj się z taką grupą, chociażby mailowo. Dostaniesz instrukcję jak do nich trafić. Polecam Ci książkę pt. "Od nałogu do miłości" P. Carnes-a. Każdy ma swój złoty środek i nie koniecznie będzie on dobry dla Ciebie. Jednym wystarczy zimna kąpiel przed snem, innym wysiłek fizyczny, jeszcze innym rozmowa lub podzielenie się przeżywanymi trudnościami związanymi z nałogiem z tymi, którzy znają problem od tej strony co i Ty. Szukanie rozwiązania dla problemu, o którym piszesz w kolejnych związkach (zbliżeniach) z kobietami spowoduje tylko tzw. błędne koło. Nie uciekaj od swojej seksualności, ale weź za nią odpowiedzialność. Nie od razu się uda i tak zwane nawroty będą miały miejsce i nawet prawo się dziać. Ważna jest w tym wszystkim szczerość wobec siebie samego i partnera (choć nie wierzę w związki partnerskie). Skoro już zacząłeś szukać pomocy dla siebie, to myślę że jesteś na dobrej drodze ku prawdziwej wolności. Ja podjęłam się też terapii indywidualnej. To wszystko kosztuje sporo czasu i kasy. Ale jest tego warte.

Powodzenia

08.02.2010 23:43
użytkownik anonimowy

Mam również podobny problem, z tym że u mnie to wywołuje już niestety bardziej negatywne skutki. Otóż mam 23 lata i nigdy nie miałem problemów ze znalezieniem ładnej dziewczyny. Już kilka lat temu miałem jedną, ale niestety nie udało mi się osiągnąć wzwodu, gdy byliśmy w łóżku (a okazji było mnóstwo). Od chyba 14 roku życia regularnie się masturbuję i teraz zaczynam to odczuwać jeszcze boleśniej. Otóż jestem około pół roku w związku z piękną dziewczyną, która nie ukrywa swojego dużego apetytu seksualnego. Niestety, okazji było również bardzo dużo, a jednak jest problem z erekcją, czasem udało się go włożyć, ale trwało to krótko nie mówiąc o moim "skończeniu"...Mimo, że się kochamy to związek się jednak powoli rozpada, bo partnerka już jest u granic wytrzymałości i mówi, że "jej nie chce albo, że mnie nie pociąga"...robiła już wszystko, a na mnie niestety nic nie działa. Staram się powstrzymywać z masturbacją, jednak jest to trudne. Nie wiem już co robić, nie chcę stracić takiej kobiety, bo już dość w życiu miałem "kompromitujących sytuacji" w zbliżeniach z dziewczynami...

19.03.2010 0:10
użytkownik anonimowy

WITAM. JA TEŻ MAM PODOBNY PROBLEM, Z TĄ RÓŻNICĄ, ŻE MAM 28 LAT I OD NAPRAWDĘ DŁUGIEGO CZASU MASTURBUJĘ SIĘ. TERAZ JUŻ WIEM, ŻE TO STAŁO SIĘ MOIM SPOSOBEM NA ROZŁADOWANIE STRESU, A ŻE MAM GO DUŻO, WIĘC I CZĘSTOTLIWOŚĆ MASTURBACJI JEST WYSOKA. POTRAFIĘ TO ROBIĆ NAWET 3 -4 RAZY NA DZIEŃ. TERAZ MAM SUPER DZIEWCZYNĘ, KOCHAM JĄ NIESAMOWICIE, ALE NIESTETY PO PROSTU MI NIE STAJE. NIE WIEM CO ROBIĆ. POMOCY!!!!!!!!!