60

Uzależnienie od masturbacji i jego skutki

Potret użytkownika anonimowego

Witam, też mam taki sam problem, z tym że znalazłem na siebie sposób. Co wieczór po prostu ćwiczę co Tobie Sułtanie też polecam. Jak masz stały dochód to zapisz się na siłownię na basen czy gdzie chcesz, albo po prostu ćwicz sobie w zaciszu domowym codziennie, mi to pomogło i mam nadzieję, że tobie tez to pomoże, Pozdrawiam :)

Potret użytkownika anonimowego

Może pomogą Ci mitingi dla AE anonimowych erotomanów (seksoholików). Czerpią głównie z literatury i praktyki anonimowych alkoholików. Sama próbuję swoich sił w takiej grupie. Jest mi o tyle trudniej, że jestem kobietą, a grupy te są głównie w 98-99% typowo męskie. Są w nich ludzie uzależnieni od masturbacji, pornografii, itp. Tych grup powstaje coraz więcej. Wpisz w wyszukiwarkę hasło "anonimowi erotomanii" i skontaktuj się z taką grupą, chociażby mailowo. Dostaniesz instrukcję jak do nich trafić. Polecam Ci książkę pt. "Od nałogu do miłości" P. Carnes-a. Każdy ma swój złoty środek i nie koniecznie będzie on dobry dla Ciebie. Jednym wystarczy zimna kąpiel przed snem, innym wysiłek fizyczny, jeszcze innym rozmowa lub podzielenie się przeżywanymi trudnościami związanymi z nałogiem z tymi, którzy znają problem od tej strony co i Ty. Szukanie rozwiązania dla problemu, o którym piszesz w kolejnych związkach (zbliżeniach) z kobietami spowoduje tylko tzw. błędne koło. Nie uciekaj od swojej seksualności, ale weź za nią odpowiedzialność. Nie od razu się uda i tak zwane nawroty będą miały miejsce i nawet prawo się dziać. Ważna jest w tym wszystkim szczerość wobec siebie samego i partnera (choć nie wierzę w związki partnerskie). Skoro już zacząłeś szukać pomocy dla siebie, to myślę że jesteś na dobrej drodze ku prawdziwej wolności. Ja podjęłam się też terapii indywidualnej. To wszystko kosztuje sporo czasu i kasy. Ale jest tego warte.

Powodzenia

Potret użytkownika anonimowego

Mam również podobny problem, z tym że u mnie to wywołuje już niestety bardziej negatywne skutki. Otóż mam 23 lata i nigdy nie miałem problemów ze znalezieniem ładnej dziewczyny. Już kilka lat temu miałem jedną, ale niestety nie udało mi się osiągnąć wzwodu, gdy byliśmy w łóżku (a okazji było mnóstwo). Od chyba 14 roku życia regularnie się masturbuję i teraz zaczynam to odczuwać jeszcze boleśniej. Otóż jestem około pół roku w związku z piękną dziewczyną, która nie ukrywa swojego dużego apetytu seksualnego. Niestety, okazji było również bardzo dużo, a jednak jest problem z erekcją, czasem udało się go włożyć, ale trwało to krótko nie mówiąc o moim "skończeniu"...Mimo, że się kochamy to związek się jednak powoli rozpada, bo partnerka już jest u granic wytrzymałości i mówi, że "jej nie chce albo, że mnie nie pociąga"...robiła już wszystko, a na mnie niestety nic nie działa. Staram się powstrzymywać z masturbacją, jednak jest to trudne. Nie wiem już co robić, nie chcę stracić takiej kobiety, bo już dość w życiu miałem "kompromitujących sytuacji" w zbliżeniach z dziewczynami...

Potret użytkownika anonimowego

WITAM. JA TEŻ MAM PODOBNY PROBLEM, Z TĄ RÓŻNICĄ, ŻE MAM 28 LAT I OD NAPRAWDĘ DŁUGIEGO CZASU MASTURBUJĘ SIĘ. TERAZ JUŻ WIEM, ŻE TO STAŁO SIĘ MOIM SPOSOBEM NA ROZŁADOWANIE STRESU, A ŻE MAM GO DUŻO, WIĘC I CZĘSTOTLIWOŚĆ MASTURBACJI JEST WYSOKA. POTRAFIĘ TO ROBIĆ NAWET 3 -4 RAZY NA DZIEŃ. TERAZ MAM SUPER DZIEWCZYNĘ, KOCHAM JĄ NIESAMOWICIE, ALE NIESTETY PO PROSTU MI NIE STAJE. NIE WIEM CO ROBIĆ. POMOCY!!!!!!!!!

zdjęcie użykownika Kriss11

Drogi lekarzu mam 16lat i masturbuje sie gdy tego nie zrobie po 3 dniach czuje ze peknal mi jadra czy to przejdzie z wiekiem czy to uzaleznienie

Potret użytkownika anonimowego

Ja mam 15 lat mój problem z masturbaciją zaczoł się jak mi kolega pokażał jak to się robi i chce już przestać się masturobwać. Wale sobie nawet 5-7 razy dziennie mam nadziej że w przyszłości nie bede miał problemów z błodnością bo bardzo chce miec dzieci. Ale nie wiem dlaczego jak myślą o dziewczynie mi nie staje a o chłopaku staje ale ja bardzo wole dziewczyny nawet mam jedną na oku która mi się podaba. Może coś poradzicie na to bo ja już nie mogę tak żyć chce przestać walic tak jak wale teraz próbuje nie myśleć o tym ale to nic nie pomaga jak mi stoi to wale i w tym jest problem ale jak jestem sam tylko a jak w miescu publicznym to jest dobrze to nie wale. Mam nadzieje że mi pomożecie pozdro.

Potret użytkownika anonimowego

Witam... Mam 21 lat i jestem uzależniony od masturbacji... Przez to bardzo tracę na poczuciu własnej wartości, nawet do tego stopnia że myślałem kilka razy o samobójstwie :( Mam przepiękną dziewczynę którą bardzo kocham i nie mam pojęcia dlaczego Ona ze mną jest ale wiem że na prawde chce przestać to robić... Uprawianie z Nią sexu to jest coś cudownego, ale jakoś do masturbacji też mnie ciągnie. Nie nawidze się za to co robię, masturbuje się tak systematycznie co 2 dzień 1 raz, nieraz zdarza się 2 razy ale potem mam około 5-6 dniową przerwę... Próbowałem to rzucić i nawet przez pewien okres udawało mi się nie masturbować przez prawie 2 tygodnie.... Błagam Was pomóżcie mi... Nie chce chodzić na żadne spotkania... ale jakieś wirtualne jak najbardziej Pozdrawiam Bartas

Potret użytkownika anonimowego

wiem, że to okropne, ale mam 15 lat i też jestem uzależniona. Nie jestem nawet kobietą, ale często odreagowuje stres w taki a nie inny sposób. Przeraża mnie to ale naprawdę nie jestem w stanie przestać. Sprawia mi to przyjemność. Sama wpadłam na to, że po wysiłku fizycznym jest ok., ale czasami jak jestem w miescu publicznym po prostu biegne do łazienki. pomocy!

Potret użytkownika anonimowego

Mam 15 lat, od około dwóch lat, czyli od rozstania moich rodziców, zacząłem się masturbować. Z początku nie wiedziałem nawet co to jest, po prostu sprawiało mi to przyjemność. Kiedy jednak zacząłem, z powodu złego towarzystwa dowiedziałem się o stronie pornograficznej. Wtedy zacząłem oglądać pornografię i masturbować się kiedy nie było nikogo w domu, czasem nawet codziennie. Bardzo źle się z tym czuję i o ile kiedyś miałem z tego powodu wyrzuty sumienia, teraz mnie bardziej do tego ciągnie. Poza tym odczuwam czasem dziwny ból w okolicy prostaty, którego kiedyś nie odczuwałem. Co do wysiłku fizycznego, nie pomaga mi. Jestem katolikiem i wiem, że to źle, a bardzo się wstydzę chodzić do spowiedzi. Raz przez to nie byłem w spowiedzi przez cztery miesiące, dopóki nie poszedłem do kościoła, gdzie spowiadał ksiądz zza granicy i który nie rozumiał polskiego, w każdym razie wystarczająco dobrze. Dało mi to poczucie wolności, jednak po niecałym tygodniu znów wróciłem do nałogu. Możliwe, że działa to jako "rozładowywacz" stresu. Proszę o jakąś pomoc, bo naprawdę chcę z tym przestać

Potret użytkownika anonimowego

Czytałem gdzieś że jak 1 raz dziennie to nie szkodzi czasem można pozwolić sobie na 2 razy ale powyżej jest to już szkodliwe i przez dłuższy czas nadużywanie prowadzi do ciężko łęcznego nałogu ja mam 14lat wale 1raz dziennie żadko 2 razy

Potret użytkownika anonimowego

Nie rób tego. Nie warto. To się tak zaczyna 1raz dziennie, dwa raz dziennie i tak dalej.Obawiam się, że Twój nałóg już się rozpoczął.

Potret użytkownika anonimowego

Cześć, mam problem z masturbacją.. Nie jestem wstanie się powstrzymać:( wale konia z 5-10 razy dziennie to standard. Masturbuje się od kiedy skończyłem 6-7 lat, gdy byłem mały jakoś niechcący zwaliłem konia i mi się to spodobało, teraz mam 16, jest to dla mnie istna masakra.:((( to silniejsze ode mnie, myślenie i robienie coś innego pomaga na jakąś chwilkę, nie jestem wstanie się skupić, proszę o pomoc...!!!

Potret użytkownika anonimowego

Doskonale cię rozumiem. Mam 25 lat(zaczynam 26), swoją przygodę z masturbacją zapoczątkowałem od 8 roku życia(wcześniej czułem coś dziwnego, niepojącego oraz niepojętego). Łaknienie na zaspokajanie było ogromne, a coraz intensywniejsze przez stresy jakie dawała mi rodzina, szkoła, itp.. . Wpierw robiłem to na podłokietnikach kanapy, następnie angażując rękę, potem wykonałem dziurę w worku bokserskim. Z początku nie potrzebowałem zdjęć, filmów..- wystarczała sama stymulacja- później doszła wyobraźnia, a kolejnym krokiem była pornografia. Nie potrafiłem podarować skupienia czynności którą podejmowałem. Nauka szła opornie. Przez wiele lat robiłem "to" kilka razy dziennie (od podstawówki przez gimnazjum aż po liceum, w którym nauczyłem się robić przerwy, a gdy "to" robiłem= nie tak częstotliwie). Udało mi się nawet zrobić w tym rok przerwy, po czym "ten" głód przypomniał o sobie skumulowaniem. Od tamtej pory robię to parę dni pod rząd(kolejne ok. 7 dni od tego odpoczywam). Potrafię budzić się w ciągu nocy i czuć rozrywającą chęć ulżenia sobie. P.S. Od dawna nie odczuwam radości z życia oraz sensu mego istnienia. Prób samobójczych może nie miałem ale bardzo poważne myśli na ten temat i często bezład, który niczym decydował za mnie jaki ruch wykonać w danej sytuacji np. prowadząc samochód- coś mnie przekonywało do wciśnięcia nogi w gaz i odbicia kierownicy w prawo do rowu, barierki lub drzewo- oczywiście wykluczając ofiary trzecie. Jednak wolałem wtedy zatrzymać pojazd, wyjść z niego, rozmasować dłońmi twarz, poruszać nią, dokonać kilka głębszych wdechów i wydechów by z powrotem wejść do niego i odjechać nabuzowany zewem spokojniejszego tchu. Planowałem nawet kilka scenariuszy swojego samobójstwa, ale ich realizacji nie dopuszczało poczucie że mam jeszcze na tym świecie coś do zrobienia, swoją misję.. . Jak byłem mały bujałem się na krześle, fotelu, czy w łóżku(tj. choroba sieroca).- Mam to do dziś. Nie uważam się za złego człowieka krzywdzącego innych(no nie krzywdzę), ale mogę być takim złym człowiekiem, który krzywdzi siebie. Czuję że gdybym się zakochał z wzajemnością- czyli poczuł MIŁOŚĆ (która się i tak niestety bardzo różni od tego terminu w dawniejszych czasach- wyleczyłbym się z tego, przepraszam- to ona wyleczyłaby mnie.. . A do masturbacji doszła masa problemów.. .

Potret użytkownika anonimowego

witam,twoja historia pasuje do mojej w 99 % jestem w twoim wieku i mam ten sam problem z masturbacja moze juz sobie jakos poradziles masz jakies rady?
pzd

Potret użytkownika anonimowego

Podstawa to o tym nie myśleć (czyli również nie pobudzać myślenia w tym kierunku np. nie oglądać filmów z wątkami erotycznymi, nawet filmy miłosne będą pobudzać do działania). Zupełnie trzeba o tym nie myśleć, i zająć się również intensywnym działniem w innej dziedzinie np. sport, nauka. Ja na ponad trzy miesiące przestałem to robić dzięki medytacji (różaniec) a myślami intensywnie byłem zainteresowany nauką kościoła, do momentu kiedy ksiądz zaproponował mi nową drogę życia (czyli małżeństwo z kobietą). Problem powrócił na samą myśl. mam 33 lata a zacząłem się masturbować gdzieś od 15 roku życia. Wniosek nażucił mi się taki, że wszystko jest nałogiem. Można zamieniać nałogi, ale czy da się powrócić do stanu może nazwe to dziewiczego? Raczej nie, bo umysł jest plastyczny. Wszystkie reakcje zachodzą w mózgu (to że się chce). Można też spojrzeć na problem z elektrycznego i neurologicznego punktu widzenia. Gdzieś w mózgu jest może jakiś przerost neuronów który pobudza tak silny popent. Może to oznaczać że dany punkt/ośrodek w mózgu daje zbyt duże lub zbyt dużo impulsów elektrycznych co powoduje tak silny popend seksualny. Człowiek to już jest takie ustrojstwo że łatwo się przyzwyczaja, a bardzo trudno się odzwyczaja. A Pamięć to czasami wróg nr.1 który nie pozwala pozbyć się problemu. Z naukowego punktu widzenia Nauka Kościoła i medytacja jest bardzo pomocna, ale trzeba mieć odpowiednią pomoc, bo powstają różne dziwne procesy, które mogą doprowadzić człowieka do klasycznego szaleństwa. Aha, i jeszcze jedno - miejsca w których to robiłeś (np.pokój, łazienka również będzie ci o tym przypominać bo też zostaje zapis w mózgu gdzie to robiłeś świadomie lub podświadomie), a wiem to po tym bo pracowałem w delegacji i tam nie miałem z tym problemu żadnego, bo byłem zajęty innymi rzeczami (praca) a po pracy było zmęczenie więc szedłem spać, i praktycznie nie odczuwałem żadnego popendu seksualnego bo pracowałem w męskim gronie. Po powrocie do domu z delegacji problem powrócił.

Potret użytkownika anonimowego

Witam serdecznie to mój pierwszy post na tym forum. Postanowiłem się zapisać na tym forum gdyż mam DUŻY problem związany z masturbacją Masturbuje się od 14 roku życia a mam już 24 lata. Wcześniej nie zwracałem na to uwagi. Klepałem jak i kiedy chciałem. Brzmi to trochę śmiesznie ale tak było. Gimnazjum, liceum skończyłem i od skończenia liceum dopadła mnie depresja i to całkiem poważna. Zmieniłem się. Wcześniej byłem nawet towarzyski ale teraz to już nie to samo. Posmutniałem. Właściwie nigdy nie miałem dziewczyny i chyba to jest jeden ze skutków ubocznych tej ciągłej masturbacji, która przez ostatni rok przybrała na sile. Nie pamiętam abym miał przerwę nawet dwu tygodniową :!: Od stycznia chodzę do psychologa i zamierzam iść do psychiatry ale opuściłem już dwa spotkania bo boje się porozmawiać o tym z psychologiem Proszę doradźcie mi cóż mam poczynić ...

Potret użytkownika anonimowego

Jestem seksoholikiem a zdałem sobie z tego sprawę od kiedy rozstałem się z moją dziewczyną która była nimfomanką a przy okazji okazała się też być zdradliwą ...
Naprawdę mam problemy żeby wytrzymać chociaż dzień bez masturbacji.
Macie jakieś sprawdzone sposoby? Póki co nic mi nie pomogło.

Potret użytkownika anonimowego

Ja jak się postaram to potrafię wytrzymać tydzień. Po prostu nie myśl Simur o seksie i a dasz radę ale na dłuższa metę to w moim przypadku nie potrafię wytrzymać. Ty przynajmniej miałeś okazję się kochać i mieć dziewczynę a zobacz ja nie miałem nikogo ;( żałosne ...

Potret użytkownika anonimowego

Ja w wieku 12 lat zaczołem choć nie spotykałem się z ruwieśnikami wiec nawet nie wiedziałem co to jest miałem inwidualne nauczania robiłem to 1 raz dziennie czasem 2 jak sie dowiedziałem co to jest zaczołem to robic mniej 3razy w tygotniu potem za 3 lata robiłem to raz w tygodniu teras nie robie miesiąc.niewiem czy to byłem uzależniony czy dojrzewałem bo to chciałem robic ale tego żałuje. starajcie się wygrać z tympotrafi to zniżczyć życie.

Potret użytkownika anonimowego

Ja mam 26 lat i jestem kobietą zaczęłam dość późno w wieku 19 lat wcześniej normalnie współżyłam z facetami i było ok a teraz sama sobie wystarczam i mam juz problem bo wspólny seks nie sprawia mi takiej przyjemności co wcześniej -wole robić to sama najgorsze jest to że chciała bym spróbować tego z kobietą mam taką fantazje i oglądam same pornosy z kobietami ,na dodatek mój facet jest nimfomanem chce to robić z pięć razy dziennie męczy mnie to okropnie juz czasami się zmuszam nie sprawia mi to żadnej przyjemności ,za to niestety muszę sie masturbować nawet kilka razy dziennie wszędzie gdzie się da nawet w ubikacji w pracy ! jak mam przerwe np 3 dniowa to jestem zła ,rozdrażniona ,zdenerwowana,roztrzęsiona ........ nie wytrzymuje bez tego porostu moja psycha mi siada jak tego nie robie :(

Potret użytkownika anonimowego

Hej. Może umiałabym ci pomóc ale przydałby się kontakt mailowy albo Gadu Gadu. Dobrym pomysłem na początek jest zrobienie kalendarza i wykreślanie każdego dnia bez masturbacji. Ale dobrze by było gdybyś miała możliwość pokazania i przepracowywania każdej wpadki z osobą która pomaga ci z tego wyjść. A myślałaś o terapii? Skuteczne, sama korzystałam i naprawdę można z tego wyjść. Wiem że to uzależnienie może być takim piekłem w naszym życiu. Życzę ci znalezienia osoby która będzie umiała ci pomóc.

Potret użytkownika anonimowego

Mam 18 lat i jak większość z Was też jestem uzależniony od masturbacji i pornografii. Zacząłem w wieku 12-13 lat choć wtedy jeszcze nawet nie wiedziałem co to jest, po prostu pobudziłem się podczas oglądania jakiegoś pornola. Od tamtego czasu masturbowałem się regularnie. Najpierw raz na jakiś czas, potem raz na tydzień aż w końcu kilka razy dziennie.
Początkowo nie uważałem tego za problem, wmawiałem sobie że to hormony, dojrzewanie itd. Z faktu że jestem uzależniony zdałem sobie sprawę gdy po raz pierwszy chciałem z tym przestać a nie potrafiłem. Wytrzymywałem tydzień, góra dwa. Następne próby też spełzły na niczym.
Najgorsze jest to że nie potrafię nad sobą zapanować i sam się pobudzam oglądając pornografię lub zaczynam fantazjować co zdarza się najczęściej podczas pobytu w toalecie. Czasem jest to sposób na rozładowanie emocji, czasem sposób na nudę.
Od pewnego czasu czuje dziwne mrowienie w okolicach cewki moczowej, co jeszcze bardziej mnie pobudza. Ciągle jestem prawiczkiem, choć często ciągnie mnie do seksu. Swój pierwszy stosunek chciałbym jednak odbyć z dziewczyną na której będzie mi zależało.
Najbardziej obawiam się tego, że nie będę potrafił stworzyć poważnego związku. A jeśli nawet mi się to uda, to boję się, że (znając swoje ciągoty do erotyki) będę zdradzał moją partnerkę. Ponadto jestem katolikiem i staram się traktować moją wiarę poważnie, a wszystko to co opisałem powyżej w tym mi nie pomaga.

Nie rozmawiałem na ten temat z żadną bliską mi osobą, pewnie dlatego że się wstydzę. Właściwie nie wiem dlaczego piszę to tutaj. Może ten wpis traktuję jako kolejny krok który pomoże zwalczyć mi ten nałóg.

Potret użytkownika anonimowego

Mam 17 lat i identyczny problem jak wy. Zacząłem w wieku 11 lat, niewinnie...sprawiało mi to przyjemność, nic wtedy jeszcze nie wiedziałem. Obecne staram się ograniczyć i nawet mi się udaje, chociaż dziś zaliczylem moment słabości i to nawet 2 razy. Ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że myślę o facetach i to mi daje satysfakcję. Nie jestem gejem, czy bi oczywiście z cały szacunkiem dla mniejszości seksualnych. Normalnie interesują mnie dziewczyny, ale widząc faceta bez koszuli dostaje nagłego podniecenia. Sam nie wiem co się że mną dzieje. Czy ktoś może mi pomoc?

Potret użytkownika anonimowego

Witam , Mam 15 lat masturbuje sie do nie całego roku , zaczęlo sie od pewnego filmupodczas ktorego wpadłem na zrobionie tego , do dziś przeklinam ten moment . Ale stało się i od tego czasu masturbowałem się kilka razy tygodniowo , potem po 1 miesiącu robiłem to kilka razy dziennie , teraz w okolicach kwietnia postanowiłem z tym walczyć , najdłużej wytrzymałem 8 dni , zauważyłem też że zawsze po takiej dłuższej przerwie musze to zrobić przynajmniej dwa razy w krotkim odstepie czasu . Probowalem od tego czasu wielu rzeczy , od zakładania samemu sobie blokady rodzicielskiej piszac haslo nieznane sobie powodując ze blokada była nie do wylaczenia bo nie znalem hasla ale ze jestem dobry z informatyki zawsze znalazlem sposob zeby ja ominac , niestety , sam sobie odlaczalem dostep internetu , nie pomoglo , modlitwa tez niestety nie pomogła , obejrzałem film na ten temat ale nie przyniosl mi oczekiwanej odpowiedzi na to jak z tym zerwac . Zawsze przed masturbacja tlumacze sie czyms w stylu " dojrzewam to normalne " "jestem mezczyzna " ( chociaż masturbacja chyba świadczy o tym że strasznie żałosnym ) "ze musze to zrobic i pozniej bede mial spokoj " "ze to ostatni raz " (bylo juz tych ostatnich razow z 20 ) , wytrysk mam w ciagu 2 minut a pozniej wkurzam sie na siebie i mam strasznie wyrzuty sumienia z tego powodu , a potem za dwa dni robie to znowu . Teraz sa wakacje wiec uznalem ze to dobry czas na zerwanie z nałogiem gdyż nie ogranicza mnie praktycznie nic . Mam poważny cel : Nie masturbować sie od konca czerwa do wrzesnia i mam nadzieje ze mi sie uda i juz nigdy tego nigdy pozniej nie zrobie . Podejmuje trening silowy w domu juz zakupilem caly potrzebny sprzet i mam plan treningowy ktory przewiduje cwiczenia co dwa dni . A przerwach i w dniach bez cwiczen bede sie starał biegać na bieżni zawsze jak mi się za chce znowu masturbowac . Robie tak gdyz juz wczesniej zauwazylem gdy jestem po treningu lub jestem zmeczu nie chce mi sie masturbowac czy nawet ogladac pornografii . Mam naprawde wielka nadzieje ze mi sie uda i uwolnie się od tego nałogu którego mam dość i juz mnie powoli wykańcza .

Potret użytkownika anonimowego

cześć, ja też jestem uzależniony od masturbacji i nie wiem jak sie jej pozbyć masturbuje się już od małego nawet nie pamiętam ile miałem lat. Mam takie małe pytanie do Ciebie czy Ci się udaje nie masturbować ?

Potret użytkownika anonimowego

Witam, mam 21 lat i jestem uzalezniony zupelnie jak wy:D. Zazwyczaj robilem to 1-2x dziennie ale od tyg zaprzestalem tego niecnego procederu heh:D. Wiem ze nie ma sie z czego cieszyc bo tydzien nie weryfikuje niczego tymbardziej ze od 2 dni mam taka chec ze nie mysle o niczym innym. Zaczolem jezdzic na rowerze myslac ze zmeczenie jakos mnie zniecheci ale co tam do wieczora zmeczony nie jestem :D. Jednak zalozeniem bylo ze przez miesiac nie zrobie tego i musi sie udac choc moj umysl wmawia mi ze co tam zrob to dzisiaj a nic sie nie stanie juz tydzien nie trzepales i tak zrobiles sobie post. I co tu robic ? Nic! Ide ogladnac film moze chociaz na chwile nie bede myslec o tym co moglbym zrobic..ehh ciezkie zycie masturbowicza

Potret użytkownika anonimowego

Witam , jak mozna sie domyslac nie udalo mi sie pokonać nałogu ... masturbuje sie raz czesciej raz rzadziej czasem raz na tydzien czasem raz na dzien , nic czego probowalem nie pomoglo ani hobby , ani czytanie / sluchanie muzyki , silna wola , blokady , odlaczanie neta etc. absolutnie nic , a jak juz to tylko na chwile , juz nic mi do glowy nie przychodzi a na necie nie ma innych porad , wiec poddaje sie i licze na jakiś cud mam nadzieje że ktoś tam na górze nade mną czuwa i mi pomoże bo ja sobie sam pomóc nie moge .

Potret użytkownika anonimowego

Ja mam 14 lat i też mam z tym problem. Gdy jestem zestresowany, to robię to 1-2 razy dziennie. Staram się o tym zapomnieć, ale powraca. Chcę z tym skończyć!

Potret użytkownika anonimowego

Witam,
problem uzależnienia od masturbacji dotyczy mnie pośrednio, ponieważ chłopak, z którym jestem od trzech lat, boryka się z tym już długi czas. Wiedziałam wcześniej, że "to" robi, jednak ostatnio uzależnienie doszło do takiego etapu, że masturbuje się nieświadomie podczas snu - przy mnie , w łóżku. Nawet o tym nie wiedział. Jest mu ciężko i stara się ograniczać w częstotliwości. Chciałabym mu jakoś pomóc, bo na żadną terapię na pewno się nie zgodzi. Czy są jakieś sposoby oprócz wstrzemięźliwości? Pomocy...

Potret użytkownika anonimowego

Nie będę się rozpisywał na ten temat, bo moja historia jest podobna do wielu. Dla mnie jedynym ratunkiem i jakimś umieram jest wiara i modlitwa. To nie żart, ale przy mocnej wierze i modlitwie wytrzymałe dokładnie 31dni bez masturbacji. Po 31 dniowym "poście" zrobiłem to dlatego, że chciałem sprawdzić czy aby wszystko w porządku. Niestety był to zły pomysł, bo znów wróciłem do nałogu. Nie mniej jednak modlitwa i wiara pomaga bardziej niż silna wola, która wystarczyła mi na ledwie tydzień...

Potret użytkownika anonimowego

Dobrze, że tu trafiłem, widzę, że nie tylko ja mam takie problemy. Mam 28 lat i masturbuję się od nie wiem kiedy... jak tylko ruszył internet i pornosy- zaczęło się. Udaje mi się walczyć z nałogiem, jestem w trochę innej sytuacji niż wy- mam pracę i żonę, którą bardzo kocham. Czasami nie masturbuję się nawet miesiąc- kiedy mam dużo pracy na głowie. Potem jest "remisja" potrafię nawet wziąć urlop z pracy, albo udaję chorobę i na L4 kiedy żony nie ma w domu walę do upadłego... To jest straszne, czuję się tak samo jak większość z was, czasami życie nie ma dla mnie najmniejszego sensu, wpadam w jakieś otępienie, nic sie dla mnie nie liczy. Potem jest lepiej. Przez nałóg zaniedbuję pracę, żonę i naukę. Jednego razu doszło do tego, że nie poszedłem na rozmowę o pracę, która była by lepiej płatna i lepsza niż moja obecna praca, tylko z tego powodu, że nie moglem wytrzymać i musiałem sobie ulżyć. Czuję do siebie odrazę, wiem, że robię źle i nie mogę przestać. Kilka osób napisało, że pomaga im wiara- chyba spróbuję tego. Za bardzo się wstydze tego co robię żeby iść do psychologa. Jestem ogólnie szanowanym człowiekiem, mam pozycję itd, wstyd mi, że nie potrafię sobie poradzić z własnym nałogiem. D tego dochodzi strach, że kiedyś się wyda, stałem się mistrzem manipulacji i ukrywania faktów. Co gorsza jestem informatykiem, nie raz myślałem o ustawieniu filtrowania pornosów na firewallu, wyrzuceniu hasła itd itd. Ale wiem, że oszukuję sam siebie, znajdę sposób żeby i tak to zrobić.
Wszystkim wam życzę sukcesu w walce z nałogiem, nie jesteście sami, nie czujcie się jak ostatnie świnie- jest nas wielu i to niczyja wina. Jeden pije, drugi ćpa, my mamy problem z radzeniem sobie ze stresem- bo to z tego wynika masturbacja. Mam nadzieję, że każdemu z nas się uda. Ja wiem jedno- jeśli bedę miał kiedys dziecko, a bardzo bym chciał je mieć- będe z nim o tym rozmawiał i uświadamiał, do czego prowadzi pornografia i masturbacja.

Potret użytkownika anonimowego

mam ten sam problem. w wieku 13 lat koledzy z klasy zaczęli mi opowiadać jak to jest i sam chciałem spróbować
na początku niby fajne ale z czasem zauważyłem ze mam powazny problem ze zamienia sie to w uzaleznienie.
teraz mam 14 lat dochodziło nawet ze masturbowałem sie 3 razy dziennie a po erekcji czułem niechęć i odrzucenie do siebie. Pomocy prosze wszystkie dziewczyny się ode mnie odkręciły bo kiedys dorwały mój tel i zobaczły filmy pornograficzne i myślą ze jestem erotomanem i bym je wszystkie przeleciał i zaraz zostawil .

Potret użytkownika anonimowego

ehhh ... chlopaki mam to samo ... z tym ze mam zone dzieci ... zawsze sobie mowilem ze zrob to dla nich przestan .... i pare dni przerwy i znow to robie .. czym wiecej przerwy tym wiecej to robie... zawsze : po : mowie sobie i po co to zrobiles??? nie wiem bardzo szybko sie denerwuje jestem nadpobudliwy ... nie wychodzi mi z zona klucimy sie caly czas zawsze jestem wybuchowy i wiem czym jest to spowodowane ... nigdy nikomu o tym nie mowilem bo sie wstydze ... Ataki samobojcze jak najbardziej brak sensu zycia?? gdyby nie dzieci to chyba bym sie zabil... nigdy nie zostalem zlapany na tym moja zona wie ze sie masturbuje z tym ze nie wie w jakiej czestotliwosci ... musi to byc raz lub 2 dziennie .... Jestem juz tym bardzo zmeczony .... Chodzilem dlugo na silke ale to nic nie dalo przychodzilem do domu na kompa i jazda.... jak cwiczylem w domu to przerywalem cwiczenia i znow.... Kocham moje dzieci najbardziej na swiecie i wiem ze czasem na nie krzycze z malego powodu bo moj mozg jest juz tak zlasowany .... najchetniej chcial bym se go uciac.... albo cofnac czas i wogole tego nie zaczynac...
udalo mi sie tego nie robic 2 tygodnie ale potem w mojej glowie slyszalem glos przeciez 2 tygonie to bardzo dlugo nie jestes uzalezniony zrob to .... nie wiem co mam robic moje zycie sie wali przez samego siebie nie chce zostawic dzieci....

Potret użytkownika anonimowego

To tylko i wyłącznie sprawa psychicznego nastawienia, wysiłek fizyczny może pomóc ale krótkotrwale. Należy zmnienić swój punkt widzenia,przestać doszukiwać się podtekstów i rezygnować z jakichkolwiek okazji ku temu. Kiedy odczujesz chęć, seksualne pobudzenie, natychmiast oczyść swój umysł, myśląc o czym bezpłciowym, przykładowo równanie matematyczne, deska drewna:), itp. Rozbudzona fantazja zajmie się czym innym, a ty po jakimś czasie spostrzeżesz, że nawet oczywiste bodźce seksualne osłabną, a raczej staną się stonowane i na pewno nie wywołają efektu w postaci masturbacji. Kiedy już dojdziesz do tego momentu należy za wszelką cenę utrzymywać ten stan. Za wysokie libido należy nieco stępić.

Potret użytkownika anonimowego

Mam 26 lat i jeszcze do niedawna byłem w beznadziejnej sytuacji. Masturbacja podczas oglądania pornografii stała się dla mnie sposobem na odreagowanie każdego większego stresu. W pewnym momencie zauważyłem, że jestem na tyle przyzwyczajony do uciekania od rzeczywistości, że przestałem traktować nawet najbardziej oczywiste problemy, jak te finansowe, poważnie. Po prostu przyjemność dawała mi iluzję, że wszystko jest pod kontrolą. Jednak dzięki przykładowi kilku osób, które naprawdę serio traktują wiarę chrześcijańską znalazłem w sobie motywację, żeby powrócić do Kościoła. To pomogło mi także zwalczyć nałóg. Pierwsze tygodnie były bardzo trudne. Zazwyczaj było tak, że mijał tydzień, góra dwa i wracałem do masturbacji na kilka dni, by później czuć się przytłoczony poczuciem winy. Gdy szedłem do spowiedzi to tak jakby ktoś powkładał mi do gardła i brzucha pełno ciężkich kamieni. Ale za każdym razem szczerze mówiłem, że oglądałem pornografię i masturbowałem się, bez omijania prawdy, ubierania w słowa. I często (choć nie zawsze) spotykałem się ze zrozumieniem. Po każdej spowiedzi ten ciężar znikał, a ja, choć przez jakiś czas czułem się wolny, znowu wracałem do wiadomych zachowań. Wystarczyło, że kilka spraw szło nie po mojej myśli, pokłóciłem się z kimś albo coś w tym stylu. I znowu worek kamieni w żołądku. I znowu przełamywanie się, żeby pomimo ogromnego wstydu wyznać grzech. W końcu zacząłem się zastanawiać, skąd tak naprawdę to poczucie winy. Co jest nie tak. Pierwsze co przyszło mi na myśl to, jak traktuję innych ludzi, gdy oglądam pornografię. Tych, którzy w niej występują. Przecież tak na dobrą sprawę tych ludzi traktuję jak rzeczy. Nieważne, dlaczego oni robią to co robią. Ważne jest to że ja traktuję kogoś innego jak rzecz, która ma mi posłużyć do osiągnięcia przyjemności. A to, że ja oglądam pornografię przyczynia się w mały sposób do tego, że tej pornografii jest coraz więcej. A więc coraz wiecej osób wpada w te sidła. I więcej ludzi traktuje innych jak rzeczy. Wydało mi się to głęboko nie w porządku. Teraz za każdym razem, gdy mam ochotę na oglądanie pornografii (bo pokusa nie znika i pewnie nigdy nie zniknie) przypominam sobie o tym, że gdy to zrobię potraktuję innego człowieka jak przedmiot, a co więcej, jak przedmiot potraktuję własne ciało, gdy będę się masturbował. Jakby istniało ono tylko po to, by dawać mi przyjemność kiedy tylko zapragnę, bez względu na koszty. Niestety cena jaką się płaci za ten nałóg nie jest warta przyjemności, którą on daje. Ale pozostał jeszcze jeden problem do rozwiązania - gdy przestałem się masturbować i oglądać pornografię, problemy w jakiś cudowny sposób nie zniknęły z mojego życia. A więc pozostał stres. I tu także pomogła mi wiara. Wiara w to, że Bóg chce bym dzięki każdemu trudnemu doświadczeniu, które mnie spotyka stawał się silniejszy. Żebym swoje zniechęcenie, poczucie porażki, żal, gniew, lęk przed niepowodzeniem, przywiązanie oddawał Mu w modlitwie. Musiałem sporo walczyć ze sobą, by odkryć w sobie wiarę, która na to pozwala. Ale jej owoce są tego warte. Teraz żyję w czystości, choć nie mogę być pewien czy nigdy nie upadnę. Jestem natomiast pewien, że każdy z Was ma w sobie siłę, którą pozwoli uwolnić się z tego nałogu. Pozdrawiam!

Potret użytkownika anonimowego

hej chłopaki.
masturbuję się od jakichś 5 lat. kiedyś robiłem to, bo sprawiało mi to przyjemność, czułem bodziec w mózgu, podniecenie, a teraz nie mam "tego czegoś" w umyśle - tej potrzeby... robię to wtedy, kiedy "jest okazja", kiedy nikogo nie ma w domu, kiedy się kąpie, bo "nikt nie zauważy". Nawet nie czuję strachu, że zostanę przyłapany. Mam takie dni, że tego nie robię, ale potem potrafi wrócić i potrzebuję zrobić to 2 razy dziennie. Z początku również nie myślałem, że mogę się od tego uzależnić, sprawiało mi przyjemność. Udało mi się nawet na jakiś czas przestać to robić, ale od 3 lat nie było dłuższej przerwy niż 2 tygodnie. Obiecywałem sobie wiele razy, że przestanę to robić, że to "ostatni raz, a od jutra koniec". Dopiero jakiś czas temu zdałem sobie sprawę, że może to być uzależnienie... Mam partnerkę, ona o tym nie wie i lepiej żeby się nie dowiedziała, właściwie wstyd by mi było się jej przyznać do tego co robię, bo wiem, że byłaby zła za to, włączając jeszcze częstotliwość. Czasem włączam porno, ale zauważyłem, że i to przestało mnie kręcić psychicznie, tylko oglądam dla samego oglądania lub "zbicia czasu". Czasem tłumaczę sobie to też, że jestem przemęczony i należy mi się chwila relaksu. Moja partnerka niestety nie ma ochoty zbyt często się kochać. Kiedyś było inaczej, robiliśmy to przy każdej możliwej okazji, a teraz często mi odmawia, nie pozwala nawet popatrzeć czy dotknąć swoich piersi, a mnie to irytuje, robię się potem niezadowolony i marudny, ale też muszę prosić się o buziaka... i tłumaczę sobie masturbację tym, że skoro ona nie chce, to sam się zaspokoję i zrobię to lepiej niż z nią... problemem jest na pewno jej niechęć do seksu, ale moja masturbacja jest problemem też dla mnie... bo nie umiem wytrwać w tej "obietnicy", że "jutro przestanę, dziś ostatni raz"... brak mi silnej woli i jestem trochę ostatnio zagubiony przez to... niektóre rzeczy nie mają sensu, nic mi się nie chce, na niczym mi nie zależy... najgorsze jest to, że nie mam już poczucia winy w tym co robię, wyrzuty sumienia u mnie przestały istnieć i jakaś uczuciowość... spróbuję wyciągnąć wnioski i zaprzeć się, bo widzę jak wielu z nas to trapi, męczy... nawet nie jest mi przykro z tego powodu, że się masturbuję =/ wiem, że czasem od czasu do czasu trzeba się "rozładować", ale dzień w dzień bez potrzeby fizjologicznej, a dla zaspokojenia nudy to raczej nie tędy droga. musimy Panowie z tym przestać... w grupie zawsze raźniej.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości :)
Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się wyjść z tego nałogu i będę mógł o tym opowiadać i przestrzegać innych. Trzymam kciuki!A
Jakby co - mail. Służę pomocą.

Potret użytkownika anonimowego

siema ja tez mam taki problem zacząłem od dokładniesam nie wiem kiedy mam 20 lat kolega kiedyś mi pokazał jak to fajnie i tak się zaczeło taką kumulacje miałem 3 gimnazjum 1 liceum od tamtej pory z tym walcze jak w zeszłym roku był adwent nie masutrbowałem sie cały ten okres poźniej znowu wróciło w tym roku miałem jeszce jeden miesiąc przerwy i znowu waliłem sobie najwyżej raz dziennie codziennie czasami zadrzało sie 2 razy ale rzadko było to najczęsciej przy filmie porno lub w łazience miałem wcześniej też przerwy dzień lub dwa czasami wiecej ale znowu wracało ale od 2 liceum staram się bardziej dużo się modle i wogóle jestem bardzo wierzącym katolikiem czasami myśle czy nie mam powaołania ale jak mam zostac księdzem jak mam z tym problem w tej chwili studiuje i nie wale od około miesiąc albo lepiej jak mi sie chce to odcinam myśli o tym i czasami mówie sobie że nie dam rady ale od razu myśle "nie no musze wytrzymac" i tak daje rade narazie czy wytrzymam? nie wiem ale wiem że trzeba z tym walczyć mam pytanie czy częsta masturbacja daje jakieś skutki uboczne fizyczne i psychiczne ?prosze o szybka idokładną odp

Potret użytkownika anonimowego

Masturbuję się od kiedy sięgam pamięcią. Nie wiem jak to się zaczęło. Ale od małego sprawiało mi to wiadomą przyjemność więc się masturbowałem ;) Ba, nie miałem przecież świadomości, co robię. Wiedziałem tylko to co czułem, a to było świetne uczucie i już. O seksie dowiedziałem się gdzieś tak mając 6-7 lat, wiadomo - początek szkoły. Może ktoś powie, że to niemożliwe, bo przecież mali chłopcy nie mają erekcji itp. No i zgadza się, pierwsze wzwody pojawił się gdzieś koło 11 roku życia? Już dobrze nie pamiętam. Natomiast wcześniej masturbowałem się przez pocieractwo - leżałem na brzuchu, pod penisem miałem np zawiniętą kołdrę, lub jakąkolwiek wypukłość podłoża, ale i bez tego można było się obejść, przy czym nie było to zbyt wygodne. Penis był normalnie miękki. I to wszystko miało genialną zaletę - do orgazmów mogłem dochodzić zupełnie dowolną ilość razów. Orgazm bez wytrysku, bez skurczów mięśni, bez "zmęczenia materiału" był po prostu czystym uczuciem rozkoszy :) Do dziś zachodzę w głowę co myśleli o tym moi rodzice. Bo widzieli co ja robię, nieraz się mnie pytali czemu się tak dziwnie zachowuję, że leżę i ruszam pupą. Ale co ja mogłem im odpowiedzieć, skoro sam nie wiedziałem co właściwie robię :))))))) Starałem się wtedy tłumaczyć, że "to tak fajnie w siusiaczku się dzieje". Ciekawe co oni sobie wówczas myśleli!!! Oczywiście nigdy ich o to nie spytam, nie przeszłoby mi przez gardło ;) Dopiero później kiedy już miałem świadomość, czym jest owo fajne uczucie, nie robiłem już tego publicznie. Dziś mam 24 lata, od kilku lat nie jestem prawiczkiem (straciłem cnotę przed dwudziestką, ale nie będę pisał jak wcześnie, bo to tu nieistotne), seks uprawiam z różną częstotliwością, nie rzadziej niż raz na miesiąc. Masturbuję się też z różnym natężeniem, ale gdzieś od 2 lat nie jest to już bardzo nagminne - czasem tylko raz w tygodniu. Wcześniej potrafiłem walić każdego dnia nawet 5 razy pod rząd w przeciągu 3 godzin, z każdorazowym orgazmem rzecz jasna i to bez uszczerbku na seksie z dziewczyną, bo jak wspomniałem od utraty dziewictwa nie było dłuższej przerwy w seksie niż niecały miesiąc. A w czasie jednego spotkania z dziewczyną to maksymalnie miałem 3 orgazmy. Od masturbacji na pewno jestem uzależniony, może nie tyle od niej samej co od seksu ogólnie - nie dałbym rady wytrzymać 10 dni bez seksu. Czy masturbacja jakoś na mnie wpływa? Nie wydaje mi się. Nie był to dla mnie nigdy problem, nie starałem się z tym walczyć. Myślę, że ogromne doświadczenie było zaletą, kiedy już podjąłem współżycie. Masturbacja, którą się zabawiam prawie tyle samo lat ile żyję (a może się masturbowałem od pierwszych chwil życia?) nie wpłynęła też jak dotąd na moją sprawność. Oczywiście im częściej jest wytrysk tym mniej mam spermy, aż do zupełnego wyczerpania zapasów, ale wystarczy kilka dni odpoczynku a od razu tryskam zdrowo. Także wszystko zależy chyba od człowieka, nie ma żadnej recepty uniwersalnej na zwalczenie nawyku. Mi on sam z siebie trochę się już przejadł, ale kto wie jak będzie w przyszłości.

Potret użytkownika anonimowego

Witam Was , po dość długiej przerwie , probowalem walczyć ... nie udało się i dalej się masturbuje i oglądam pornografie , bedzie to już ponad 1 rok . Ale ostatnio zauważyłem dlaczego to się dzieje :
1.Nuda
2.Nieumiejętność zduszenia w sobie , jakby to powiedzieć ... obrazów o których myśle gdy od 1-7 dni się nie masturbowałem ... Poprostu po kilku dniach te obrazy nacierają na mój mózg są tak natarczywe że już nie wytrzymuje i musze obejrzeć pornografie i sobie zwalić.
Postanowiłem że będę robić cokolwiek by tylko nie siedzieć bezczynnie , a gdy tylko mózg zacznie mi "pokazywać" obrazy o wiadomej treści , poprostu skupie się na obecnie wykonywanej czynności , albo na czymś co mnie nie pociąga seksualnie ... powiedzmy kolega z klasy , daje to natychmiastowy efekt zaniechania jakiegokolwiek popędu , albo mocno skupie się na czymkolwiek innym .
Mam też kilka fetyszy , gdy tylko zobaczę coś co się mi z nim skojarzy , natychmiast wzrok w drugą stronę i myśleć o czymś innym .

Doszedłem do tych metod po tym jak zacząłem obserwować kiedy pojawia się pokusa .
Mam nadzieję że pomoże .
Będzie potrzeba dużo woli żeby nawet o tym nie myśleć.
Zdam na pewno relacje czy pomogło.

Podstawą jest to żeby nie dopuścić tych myśli do swojej głowy , jeżeli to zrobimy przegramy na starcie.
To jak z dresiarzami : lepiej ich unikać niż wchodzić prosto między nich próbować się bronić.

zdjęcie użykownika michael222

Hej. Widzę, że sporo osób ma tutaj problem z masturbacją. Też byłem przez kilka lat uzależniony, ale zapewniam Was, że z tego da się wyjść. Mnie to całkowicie niszczyło. Najbardziej bolało mnie to, że nie potrafiłem normalnie spojrzeć na żadną koleżankę czy kobietę :( Patrzyłem na nie wszystkie jak na obiekty seksualne. Teraz od ponad 2 lat jestem czysty. Wychodzenie z nałogu do stanu który jest obecnie trwało jakieś 2-3 lata i związane było z nawróceniem. Wcześniej próbowałem samemu, psychologicznie sobie z tym poradzić, ale to jest tak silnie zakorzenione w umyśle, że bez uzdrowienia duszy, psychiki to chyba niemożliwe. Mnie uzdrowiła miłość. Najpierw ta którą czułem modląc się na różańcu do Maryi, czując, jak piękną i czystą jest kobietą, pełną wdzięku i miłości, a jaki ja jestem nieczysty i obciążony grzechem. Ona mimo to była przy mnie i chciała bym również był czysty. Potem zrodziło się pragnienie prawdziwej, głębokiej miłości do kobiety. Kobiety delikatnej, czułej, czystej. Zacząłem czytać książki katolickie o miłości opartej na czystości przedmałżeńskiej i o tym jak to później procentuje w małżeństwie. Zafascynowało mnie to. Zapragnąłem przygotować się na jej spotkanie, by gdy ją poznam mogła być z mężczyzną odpowiedzialnym, panującym nad sobą, kochającym bezinteresownie. Bardzo prosiłem Boga o uzdrowienie w tej dziedzinie przy wielu okazjach. Stopniowo Jezus uzdrawiał moją duszę i zranienia w psychice. Teraz zupełnie obrazy i dzikie żądze ustąpiły. Kocham z wzajemnością najwspanialszą dziewczynę na świecie i razem chcemy założyć piękną rodzinę. Chcemy wytrwać do ślubu w czystości. Powodzenia, Wam też się uda, ale nie obwiniajcie i nie poniżajcie siebie tylko uznając Waszą słabość proście Boga o łaskę uzdrowienia z tego niszczącego nawyku. Polecam szczególnie czasopismo "miłujcie się". Często można znaleźć tam świadectwa osób, któe były uzależnione od seksu lub masturbacji, ale wyszły z tego i są szczęśliwe. Są tam również różne dobre rady jak sobie z tym poradzić. 3majcie się i walczcie o siebie i o miłość!

zdjęcie użykownika BongiBongi

Też mam problem jak wy Masturbuję się od 13 roku życia teraz mam 17 lat.Kiedyś sie masturbowałem co dziennie ale tylko po 1 raz.i Mam problem bo Masturbuję się 1-2-5 dni.myślę ze u mnie to chyba kwestia przyzwyczajenia ze ciało nie chce ale umysł się Przyzwyczajenia.U mnie chyba to kwestia psychiczna ze nie chce mi się zwalić konia fizycznie nic mnie nie podnieca np ale i tak z wale z kwestią przyzwyczajenia.Gdy zobaczę jakiegoś pornosa czy coś to musze se zwalić teraz to mnie wogole nie podnieca to wale z kwesti Przyzwyczajenia.....:(POMOCY!!!!!
Będę probował walić konia co 2 tygodnie a potem co miesiąc a potem wogole :D POMOCY!!!!! napiszcie jak mogę przestać.

Potret użytkownika anonimowego

Ja mam 34 lata i masturbuje się już 28 lat. Robię to co najmniej raz dziennie, tak do 3 razy, ale bywały czasy że i 9 razy się zdarzało. Potrafię zatrzymać się gdzieś na parkingu i masturbować się patrząc na kobiety. Szczególnie zimą, bo bardzo mnie kręcą kobiety w futrach i kozakach. Nie mam przy tym problemów z seksem z moją dziewczyną, jedynie co to wieczorem czuję się wyczerpany. Sprawia mi to niesamowitą przyjemność.

Potret użytkownika anonimowego

Mam 22 lata masturbuję się od dosyć dawna. Obrałem taktykę stopniowego ograniczania masturbacji bo tak radykalnie chyba bym nie dał rady, po 2-3 dniach prawie rozsadza mi jaja. Zacząłem więc to robić raz dziennie(od tygodnia robie to z taką częstotliwością i czuje że już mogę wytrzymać dłużej), następnie od dzisiaj chcę się ograniczyć do jednej masturbacji raz na 2 dni, potem raz na 3 dni, raz na 5 dni, raz na 7 dni, raz na półtorej tygodnia aż do całkowitego oduczenia się zaspokajania w ten sposób. Zgadzam się że jest to szkodliwe i prowadzi do uzależnienia i prowokuje do szukania coraz to mocniejszych bodźców w postaci filmów itp. To jest tak jak z alkoholem są tacy którzy potrafią używać go w rozsądny sposób i nie popadają w nałóg a są tacy którzy nigdy nie powinni próbować, ja należę do tej drugiej grupy najwyraźniej dlatego zamierzam z tym skończyć tak jak z papierosami i alkoholem które szczęśliwie udało mi się wyeliminować ze swojego życia całkowicie.

Potret użytkownika anonimowego

Czy jest tu ktoś kto był uzalezniony od masturbacji , a teraz juz nie jest? chcialbym wiedzieć czy faktycznie przestanie masturbowania sie prowadzi do ustania problemow z erekcją . pozrdawiam

Potret użytkownika anonimowego

Duzo ludzi nie wie o czym mowisz, czesto okazuja niezrozumienie i smiech. Sam przez to przechodzilem. Mam ogromne potrzeby seksualne - zawsze mialem. Masturbowalem sie przez okolo 12 lat - z reguly po kilka razy dziennie. Kiedy lezalem chory w lozku, przez dzien dochodzilem do nawet 20-30 razy. Z czasem wystarczylo mi tylko lekko dotknac zeby miec orgazm. Nalog ten zniszczyl mnie - zniszczyl moj maly wewnetrzny swiat, stalem sie oschly, wciaz czegos szukalem w zyciu, zmienialem miejsca, ludzi i wciaz bylem niezadowolony. Ospaly, zmeczony, niesamowite problemy ze skupieniem. Jakies depresje niekonczace sie w wieku 20!!!! lat. Ogolnie zauwazenie problemu - przyczyny zajelo mi tak naprawde 2 lata. Walka z masturbacja kolejne 2. Aby wyzwolic sie z tego gowna obejrzalem tony filmow, ksiazki (z roznych dziedzin) i wnioski do ktorych doszedlem pozwolily mi z tego wyjsc. Numer 1 - nie walcz z soba. Nigdy nie wygrasz z samym soba. Nie badz masochista - ale wspolpracuj z soba samym. Jestes swoim jedynym i prawdziwym przyjacielem od ktorego nie uciekniesz! Jezeli masz duze potrzeby seksualne, oznacza to ze masz duzo energi - jestes w pewnym stopniu szczesciarzem. Twoje zadanie to nauczyc sie wspoldzialac, przekierunkowywac ta energie na inne zajecia. Nie jest to latwe, ale jest mozliwe. Twoj organizm jest poprostu przyzwyczajony do tego sposobu wydalania/przetwarzania energii. Numer 2 - rozwoj duchowy X 100! To bardzo wazne - mi pomogla medytacja w taki sposob ze nauczylem sie kontrolowac swoje mysli, nie myslec o seksie, patrzec na siebie i ogolnie zycie troche z boku. To oczywiscie w bardzo malym skrocie. Niedlugo zabiore sie za strone internetowa lub jakis rodzaj ksiazki i opisze to wszystko aby pomoc innym ludziom. Jest to straszny nalog ktory wyniszcza. Mowie o masturbacji. Seksualnosc sama w sobie jest piekna cecha. Masturbacja czy orgazm z przypadkowa osoba jest tylko kilku sekundowym uniesieniem. Potym przychodzi dlugo trwajaca pustka. Nie ma nawet porownania z szczesciem/jakoscia zycia ktora osiagniesz po wyjsciu z tego nalogu. Samo zwyciestwo nad tym da ci takiego kopa, dume w zyciu ze nie masz nawet pojecia. Tak ogromna energie mozna przeznaczyc na wiele innych czynnosci! Popatrz na ludzi bogatych / szefow firm itd ile oni maja w sobie energii! Mowie to wszystko po 11 latach masturbowania sie, fantazji seksualnych i uzaleznienia od pornografii. Moje zycie opieralo sie na coraz to nowych przygodach seksualnych. Ogladalem pornole i tez tak chcialem. Wydawalo mi sie to jako spelnienie, szczescie. Liczylem osoby z ktorymi spalem. Najpierw chcialem sporowac roznych nacji, kolorow itd (co w Londynie nie jest trudne). Potem 1 na 1 zaczelo mnie nudzic, zaczelem szukac nowych ukladow typu 2 laski na mnie czy 2 facetow na jedna. Potem zaczelem robic to z kolesiami. Na koncu doszly wizyty w seks klubach i dewiacje typu bicie, sikanie na laske czy inne chlopaka itd. Nie masz nawet pojecia ile ludzi przychodzi do takiego miejsca chcac dostac w twarz, dlawic sie k.... czy robic jeszcze gorsze rzeczy. W pewnym momecie nie poznawalem siebie, zaczelem sie bac samego siebie. Nie jestem wierzacy ale mialem wrazenie jakby cos we mnie wstepowalo. Bylem coraz bardziej na emocjonalnym dnie, nie moglem osiagnac tego szczescia i satysfakcji seksem. Czy wiecej/czesciej to robilem tym wiecej chcialem. Dlatego kiedy mowie ze seks nie da ci szczescia to wiem o czy mowie - to bedzie ciagla pogon ktora cie w koncu zniszczy. Ja naszczescie sie opamietalem. Mam 24 lata. Ponad rok po przesaniu masturbacji. Jestem niesamowicie szczesliwy, zrobilem sie pracowity, usmiechniety - dusza towarzystwa (przedtem zakompleksiony nie wiadomo z jakiego powodu, smutas), mam kilku prawdziwych przyjaciol. Nie uprawialem seksu z 6 miesiecy - wcale mnie nie ciagnie chociaz mam okazje i odczuwam podniecenie - ale panuje nad soba. Ogolnie polubilem sie bardzo (nie w egoistycznym znaczeniu), taka dziecieca natura zaczela do mnie wracac - ciekawosc swiata, lubie byc sam (przedtem samotnosc mnie zabijala). Ogolnie jestem innym czlowiekiem. Wrogosc do ludzi zniknela, przejrzystosc umyslu - rozwoj i doswiadczenia duchowe roznego rodzaju (przedtem kompletny ateista) teraz Bog/ osobowy czy jakas forma energi jest dla mnie oczywista. Jestem szczesliwy ze swoim zyciem (tu gdzie jestem, tu gdzie pracuje itd itd). Czasami mam takie dni ze siedze jakby w szczesliwym transie - tak wielkie szczescie ze niedaje sie tego opisac - bez zadnego powodu. Nie boje sie niczego - nawet smierci i nigdzie sie nie spiesze (nie ma juz pogoni za seksem - "musze sie wyrzyc puki jestem mlody i mam wyglad itd itd"). Przestalem patrzec na innych ludzi jak na wrogow a zaczynam dostrzegac prawdziwe piekno. Potrafie teraz spojrzec sobie przed lustrem w oczy - kiedys nie moglem. Dlugo by o tym pisac. W kazdym razie zycze ci z calego serca powodzenia i jestem przekonany ze sobie poradzisz :) najwazniejsze ze wiesz gdzie lezy problem. Musisz odrobic lekcje - masturbacja (dla innych moze byc to alkoholizm czy inne zle nalogi). Polecam ksiazke Beaty Pawlikowskiej "W dzungli zycia" - nie dokladnie o masturbacji ale da Ci duzo do myslenia! Pozdr Pawel

Potret użytkownika anonimowego

Mam 14 lat i masturbuje sie juz od dawna. Nie wiem, w jaki sposob mam z tym przestac. To upadla mnie i sprawia, ze moja moralnosc upada. W dodatku nie moge sie na niczym skupic, jestem powolny, pamiec slaba. Czuję sie z tym co raz, to gorzej. Postanowilem sobie, ze dzisiaj walilem kstatni raz. Jak nie, ti niech mnie spotka zasluzona kara ze strony innych. Brzydze sie tego, co robie, gdyz jest to ohydne.

Potret użytkownika anonimowego

Mam 17 lat masturbuje sie od 12-13 roku. Na początku jak zaczynalem się masturbowac było fajnie podobalo mi się , potem doszły pornosy i tak caly czas. Najwięcej to 3 razy zwalilem w ciągu dnia to niby nie duzo z tego co tu czytalem nie to nie którzy to po 10 razy. Najczęsciej to 1 raz dziennie czsem 2 a 3 razy to juz nie wiem z półtora roku temu moze walilem. Staram sie z tym skonczyc najdłuzsza przerwe mialem moze 6 dni pare razy najczesciej 1 dzien czasem juz 2. Może i bym z kim o tym pogadał a się wstydze jak większość zresztą. Mam nadzieję ,ze uda mi się z tym skończyć , obawiam się że jak bede miał dziewczynę pierwszą to jak bedziemy chcieli się kochać to ja nie wiem nie dam rady czy coś.

Potret użytkownika anonimowego

Witam wszystkich

Mam obecnie 22 lata i moja przygoda z masturbacja zaczela sie na pewnym obozie kiedy w ogole dowiedzialem sie co to jest masturbacja i jak to robic... mialem w tedy 13 lat. pierwszy raz sprobowalem sie zmasturbowac wlasnie zaraz po powrocie z tego obozu... i stalo sie!! tak mi sie to spodobalo ze zaczolem robic to czesciej po tem doszla do tego pornografia i juz poszlo nawet do 5 razy dziennie w iak najszybszym tepie doprowadzalem sie to wytrysku i to mnie zgubilo...!!. Az nadszedl czas kiedy wiedzialem ze musze to zmienic podejmowalem duzo prob i nieraz upadalem ..ale udalo mi sie to obecnie dalej sie masturbuje ale raz na tydzien kiedy naprawde mam wielka ochote ale dalej nie musze uwazac bo jak zaczne to wiem ze moge zaczac robic to czesciej poprostu jestem od tego uzalezniony tak jak alkocholik od alkocholu...:( masturbacja nic wam nie daje jednie zbliza do przedwczesnego wytrysku co wiaze sie z niska samo ocena czujesz sie gorszy dlatego walcz z tym ile mozesz nie poddawaj sie!!! znajdz sobie dodatkowe zajecia graj w pile idz na basen spotkaj sie z dziewczyna czy przyjaciulmi nie zostawaj nigdy sam w domu i nie ogladaj pornografi!!! bo to wszystko zbliza cie do zlego!!! warto z kims porozmawiac na ten temat wiem ze to trudne ale sprobujcie.

WAZNE DLA OSOB SZCZEGOLNIE W MLODYM WIEKU OD 13 do 18 ROKU ZYCIA

-ROB WSZYSTKO ZEBY TYLKO SIE NIE MASTURBOWAC BO W PRSZYSZLOSCI BEDZIESZ MIAL WIELKIE PROBLEMY Z PARTNERKA! NIE BEDZIESZ JEJ MOGL ZASPOKOIC BO WASZ STOSUNEK BEDZIE TRWAL 10-20 SEK. WIEM SAM OBECNIE TAK MAM I TERAZ SPUJE SOBIE W BRODE JAKI GLUPI BYLEM ZE TO ROBILEM I DLATEGO CHCE OSTRZEC INNYCH RZED TA ZGUBA..

Potret użytkownika anonimowego

Witam wszystkich uzależnionych mam 38lat i jestem w związku z kobietą 16 po ślubie i 3 przed muj problem rozpoczą się w wieku ok. 15lat. Mam wrażenie że jeżeli moja druga połowa miała by inne podejście do seksu to problemu by nie było, w moim przypadku jeżeli seks z żoną byłby co drugi badz trzeci dzien to napięcie seksualne było by rozładowane, i potrzeba masturbacji była by nie potrzebna, w moim związku normalny seks uprawiany jest raz na miesiącu może żadziej, a co za tym idzie swoje flustracje związane z brakiem seksu rozpocząłem topić w alkocholu i ogulnie problem zrobil się poważny a teraz zaczynam się zastanawiać czy mały mi nie staje z powodu onanizmu ,alkocholu , czy papierosów .W ostatnim czasie poznałem kobietę doprowadzilem do sytuacji intymnej i spaliło na panewce dlatego zacząłem zastanawiać się w czym jest problem i kto muglby mi pomuc wkażdym bądz razie każde to uzależnienie o kturych mowa prowadzi do bardzo dużych problemów emocjonalnych i panowie nie obwiniajcie się za ten problem zawsze problem leży po obydwu stronach. Pozdrawiam wszystkich . Dodam jeszcze jeżeli jest przwdziwa milość w związku to wszystko jest do załatwienia, kompromis musi byc z obydwu stron.

Potret użytkownika anonimowego

Witam mam 22 lata i masturbuje się od 8 roku życia czyli to już jest 14 lat i nie mam z tym problemów ,czuje się znakomicie jak zwale sobie raz dziennie jestem w tedy jak nowo narodzony. Przez te wszystkie lata masturbacji nauczyłem się wielu technik i wiem że jeśli dalej będę się rozwijał w tym kierunku mam szanse w niedługim czasie zostać mistrzem masturbacji . Miałem już kilka dziewczyn ale żadna nie zaakceptowała mojego zainteresowania masturbacją , chociaż nigdy nie narzekały na stosunek który trwał ok 1 godziny ale prawie zawsze musiałem kończyć swoja ręką ponieważ przez te wszystkie lata masturbacji doznaje erekcji jedynie za pomocą mojej ręki i mam nadzieje że to się nie zmieni :). Chłopaki nie narzekać bo masturbacja jest piękna , chociaż nie którzy z was nie potrafią odróżnić masturbacji od zwykłego walenia konia , bo masturbacja no nic ci tak nie dogodzi jak własna ręka , wierzcie mi wiele razy uprawiałem seks z kobietami ale żadna nie dorówna mojej ręce.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Uzależnienie od masturbacji i jego skutki
Mam 18 lat i masturbuje sie od paru lat średnio 3 razy dziennie, czy będzie to miało wpływ na moje kontakty w łużku ...
Witam, mam na imię Paweł, mam 21 lat. Od 7 lat byłem osobą uzależnioną od masturbacji i pornografii, teraz już ...
Mam 24 lata i przestałem sie zupełnie masturbować około 3 miesiące temu. Wcześniej robiłem to często, przynajmniej ...
Witam, mam 23 lata, masturbowałem się w wieku 13 lat, wszystko było ok. do 20. roku życia, ale teraz mam 23 lata, ...
  Witam. Mam 23 lata. Zacząłem masturbować się w wieku 13 lat, teraz przestałem. Już mija prawie 10 miesięcy. ...
Dzień dobry. Mam pytanie. Podczas masturbacji przez partnerkę, mój członek skurczył się do rozmiarów jak przy ...
Masturbacja (onanizm, ipsacja, samogwałt) to zachowanie polegające na pobudzaniu własnych narządów płciowych w celu ...
Witam, mam 16 lat jestem mężczyzną. Od kilku lat się masturbowałem codziennie i gdy zaprzestałem jakieś 3 miesiące ...
Mam 30 lat, od kilkunastu lat problem z masturbacją, kilka razy w tygodniu albo miesiącu, dużo pornografii - w ...
Mam pytanie, czy po regularnej masturbacji (np. co jeden dzień) może dojść do bezpłodności? Pozdrawiam.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica