Szanowni EKSPERCI
Nie byłem z tym u lekarza, ponieważ mam ten problem od zawsze. Mam 33 lata i w trakcie stosunku podczas pieszczot jąder zamiast odczuwać przyjemność, najczęściej odczuwam ból - czy to oralnych, czy dotykaniu rękami. Nie wiem, czy to może mieć jakikolwiek związek, ale kiedyś jak miałem problemy z nerkami odczuwałem promienisty ból jąder (więc właściwie nie wiedziałem, że to nerki), ale nie pamiętam - czy był taki sam. Ostatnio podczas badań proktologicznych chirurg powiedział, że jak na mój młody wiek zainteresowałby się powiekszoną prostatą u mnie. Prawdę pisząc nie miałem czasu się tym zająć. Choć dostałem od urologa skierowanie na jakieś badania - jakieś 2 lata temu, to przyznaję się bez bicia - zaniedbałem to, choć też przez harówkę w biurze nie miałem też czasu... Czasem też odczuwam ból jąder i chyba ogólnie podstawy penisa po stosunku, ale to raczej wynika ze zbyt długiego seksu bez wytrysku - niestety raczej też, albo jestem długodystansowcem, lub mam ogólne problemy z dojściem do wytrysku. Nie ukrywam, że jako dwudziestoparolatek, mój wytrysk sprawiał mi więcej przyjemności niż teraz.
Badałem swoje jądra, choć musiałem być nadzwyczaj delikatny, nie wyczułem żadnych guzków, więc myślę, że to chyba możnaby wykluczyć?
Z relacji kolegów i z oglądania niektórych filmów branżowych nie wynika, by jądra były tak bardzo wrażliwe jak moje...
Proszę o pomoc i informację - czym najbardziej się zainteresować i gdzie się udać...
Za pomoc z góry dziękuję.
Z wyrazami szacunku.
Szanowni EKSPERCI
Nie byłem z tym u lekarza, ponieważ mam ten problem od zawsze. Mam 33 lata i w trakcie stosunku podczas pieszczot jąder zamiast odczuwać przyjemność, najczęściej odczuwam ból - czy to oralnych, czy dotykaniu rękami. Nie wiem, czy to może mieć jakikolwiek związek, ale kiedyś jak miałem problemy z nerkami odczuwałem promienisty ból jąder (więc właściwie nie wiedziałem, że to nerki), ale nie pamiętam - czy był taki sam. Ostatnio podczas badań proktologicznych chirurg powiedział, że jak na mój młody wiek zainteresowałby się powiekszoną prostatą u mnie. Prawdę pisząc nie miałem czasu się tym zająć. Choć dostałem od urologa skierowanie na jakieś badania - jakieś 2 lata temu, to przyznaję się bez bicia - zaniedbałem to, choć też przez harówkę w biurze nie miałem też czasu... Czasem też odczuwam ból jąder i chyba ogólnie podstawy penisa po stosunku, ale to raczej wynika ze zbyt długiego seksu bez wytrysku - niestety raczej też, albo jestem długodystansowcem, lub mam ogólne problemy z dojściem do wytrysku. Nie ukrywam, że jako dwudziestoparolatek, mój wytrysk sprawiał mi więcej przyjemności niż teraz.
Badałem swoje jądra, choć musiałem być nadzwyczaj delikatny, nie wyczułem żadnych guzków, więc myślę, że to chyba możnaby wykluczyć?
Z relacji kolegów i z oglądania niektórych filmów branżowych nie wynika, by jądra były tak bardzo wrażliwe jak moje...
Proszę o pomoc i informację - czym najbardziej się zainteresować i gdzie się udać...
Za pomoc z góry dziękuję.
Z wyrazami szacunku.
Dodaj nowy komentarz